164. Kultowe Auta PRL – Polski Fiat 125p MO – (wydanie specjalne)

W serii „Kultowe Auta PRL” oprócz normalnych, numerowanych wydań, raz na klika miesięcy ukazują się również nienumerowane wydania specjalne. Po długiej, niemal rocznej przewie w serii ukazał się kolejny modelik w skali 1:43, tym razem był to Polskiego Fiata 125 MR, (a właściwie FSO 1500) i znów jest to pojazd Milicji Obywatelskiej. O ukazaniu się nowego wydanie nie dowiedziałem się ze strony wydawnictwa, ani z forum , a bodajże kilka dni po ukazaniu się modelika zauważyłem go na Allegro, które regularnie przeglądam.

Modelik nie będzie mi się jednak kojarzył z prawdziwym samochodem, bo nigdy nie miałem wątpliwej przyjemności przejażdżki prawdziwym milicyjnym Fiatem, ani nawet nigdy w takim nie siedziałem, ale będzie mi się kojarzył z Centrum Handlowym Arkadia, choć go w nim nie kupiłem.

Mniej więcej miesiąc temu kiedy wróciłem w piątek z pracy, po cotygodniowych zakupach, okazało się, że przyjechała do nas siostrzenica mojej żony z Mińska Mazowieckiego. Przenocowała u nas, a że pogoda była jak to tego lata nie najlepsza, w raz z moją córką siedziały w domu i układały jakiś obrazek z puzzli 1000 sztuk. W sobotę przed południem moja córka nie bardzo miała już ochotę na dalsze układanie puzzli, więc trochę ja, a trochę żona pomagaliśmy kuzynce. Około południa wyskoczyłem na chwilkę do „kultowego” kiosku i obejrzałem kilka egzemplarzy milicyjnego Fiata jednak żaden nie przypadł mi do gustu i szybko wróciłem do domu pomagać dalej przy puzzlach. Kiedy wreszcie ok godz 17 zjedliśmy obiad, a obrazek był już ułożony, okazało się że kuzynka przyjechała do nas właściwie na zakupy i ok godz. 18 ja, moja córka i kuzynka, pojechaliśmy na nie właśnie do Centrum Handlowego Arkadia. Kuzynka miała zamiar kupić sobie spodnie i trochę pochodzić po sklepach, których jest tam sporo. Ogromne Centrum Handlowe Arkadia znam dobrze i dość często w nim bywam, bo leży w pobliżu trasy, którą jeżdżę codziennie do pracy, tym razem miałem możliwość poznania go jeszcze lepiej. Wybrałem się do niego z dziewczynami, bo kiedy one biegały po sklepach z ciuchami, ja mogłem wpaść do Empiku i wybrać sobie kolejny „kultowy” modelik. Czasu miałem sporo. W Empiku było chyba 7 milicyjnych Fiatów i każdego sobie dokładnie obejrzałem. W każdym jednak były jakieś drobne wady i w końcu żadnego modelika nie wybrałem. Do Empiku wchodziłem chyba ze dwa razy, bo jak już napisałem czasu miałem sporo. Później poszedłem jeszcze do biura podróży i tam spędziłem sporo czasu i dowiedziałem się wszystkiego na temat ewentualnego wyjazdu na wakacje. Kiedy zbliżała się już godzina 20, byłem przekonany, że dziewczyny są już po zakupach i możemy wracać do domu więc do nich zadzwoniłem. (w Arkadii najłatwiej się odnaleźć przez telefon komórkowy). Moja córka oczywiście nie odbierała telefonu, zadzwoniłem więc do kuzynki, a wtedy okazało się, że ta pomimo „łażenia” po sklepach od dwóch godzin niczego nie kupiła. Umówiliśmy się więc przed ostatnim już sklepem, jaki dziewczyny miały zamiar zwiedzić – H&M.  Weszliśmy do sklepu i kuzynka dość szybko wybrała 2 pary spodni które zamierzała przymierzyć, zaś moja córka kiedy tam wpadła (a jest to jej ulubiony sklep) ściągnęła z wieszaków 3 pary spodni i jeszcze kilka innych ciuszków i też pobiegła do przymierzalni. Ja miałem wycieczki do Arkadii już serdecznie dość i bolały mnie nogi. Po kilkunastu minutach z przymierzalni wyszła kuzynka i kupiła jedną parę wybranych spodni, ale za to córka w przymierzalni ugrzęzła. Wyszła z niej dopiero tuż prze zamknięciem sklepu i w ręku trzymała jakieś okazyjne dżinsy. Nie miałem przy sobie ani potrzebnej ilości gotówki, ani karty kredytowej, bo do Arkadii wybrałem się po modelik. Na zakup się jednak zgodziłem a za spodnie córki zapłaciła kuzynka, której później puściłem przelew przez Internet. Kiedy wychodziliśmy ze sklepu właśnie opuszczano roletę. Dziewczyny wykorzystały czas maksymalnie, w Arkadii spędziły 3 godziny, a ja razem z nimi. Na koniec poszliśmy jeszcze na lody, do stoiska Grycana, które jeszcze nie było zamknięte.

Modelik kupiłem dopiero w poniedziałek, w „kultowym” kiosku, ale kiedy na niego patrzę, od razu przypomina mi się owa „wycieczka” do Arkadii.

164. Polski Fiat 1

Jak już kiedyś tutaj pisałem: Polska jest krajem, który można nazwać zagłębiem specjalistów od marketingu i zarządzania. Nasze uczelnie wykształciły takich specjalistów podobno już na 30 lat naprzód i to dokładnie widać w przypadku modelika. Kiedy ukazał się milicyjny Fiat, było wiadomo, że za trzy tygodnie ukaże się również jego cywilna wersja. Nikt jednak nie był pewien jakości jej wykonania. Dlatego większość osób, która serię zbiera modelik kupiła i ja też tak zrobiłem. Gdyby modelik ukazał się po wydaniu cywilnego, część kolekcjonerów zapewne by go sobie odpuściła, bo tym razem (inaczej niż w przypadku pozostałych modeli, które wyszły w wersjach specjalnej i cywilnej) opisywany prze ze mnie ostatnio cywilny Fiat, pod żadnym względem prezentuje się nie gorzej od milicyjnego.

164. Polski Fiat 2

Między innymi z tego powodu modelik przeleżał w kuchni zapakowany w folię (wraz z gazetką) ponad trzy tygodnie (aż do momentu ukazania się cywilnego Fiata. W końcu jednak już po wykonaniu poprawek w modeliku cywilnym  rozpakowałem go i powtórzyłem wszystkie zabiegi, które przed tygodniem dokładnie już opisywałem.

pozdrawiam

Reklamy

8 myśli w temacie “164. Kultowe Auta PRL – Polski Fiat 125p MO – (wydanie specjalne)

  1. Witam :)Opis obydwu fiatów jest ciekawy, natomiast co do porównań w wykonaniu to nie wiem czy Pan zwrócił uwagę, ale milicyjny fiat ma zupełnie inną deskę rozdzielczą niż cywilny. Deska milicyjnego nawet nie przypomina deski 125p MR83/FSO 1500, i bylem już niemal pewny że cywilny również będzie posiadać ten błąd, a tu niespodzianka, cywilny posiada bardzo ładną deskę która zgadza się z rocznikiem.

    Polubienie

    1. WiramRzeczywiście sprawa jest dziwna. Nie wiem od czego jest ta deska (od łady albo innego fiata) ale nie od 125p. Takie błędy niestety w serii się zdarzają a ich usunięcie jest trochę kłopotkiwe. Chyba kombi też miało deskę od MR’75 ale to już mniejszy błąd. Mozna by ją przerzucić do fiata MO ale co zrobić z kombi,pozdrawiam

      Polubienie

    2. Nawet rozważałem, czy nie zamienić miejscami deski z MO oraz właśnie z Kombi który ma późny wzór deski nawet z okrągłymi zegarami (z dwojga złego lepszy jeden model zły niż obydwa) ale sposób mocowania do podłogi jest inny, także zrezygnowałem z tego pomysłu.

      Polubienie

    3. Pomysł z zamianą desek nie jest zły, aczkolwiek wbrew pozorom deskę trzeba zawsze dobrze zapozycjonować, a to wcale nie jest prosta sprawa. Umiejscowienie deski ma wpływ na cała wkładkę wnętrza i trzeba to zrobić bardzo dokładnie metodą prób i błędów. Źle ustawiona deska może napinać całą konstrukcję, wybrzuszać podwozie lub je napinać tak, że np model nie stoi prosto a przechyla się na jedną stronę itd itd. Poza tym deska de facto jest elementem dość słabo widocznym i cała przeróbka choć przydatna, jest jednak dość kłopotliwa, a efekt i tak nie będzie zbyt widoczny. pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s