Tag: warsztat inaczej

150. PRZEPRASZAM – REMONT KUCHNI !

Oj nie tak miał wyglądać pierwszy w tym roku i w pewnym sensie jubileuszowy 150 wpis na tym blogu, oj nie tak !

Od początku tego roku nie mam jednak głowy do modelików. Od Sylwestra nie napisałem żadnego nowego wpisu na blogu. Nie opisałem jak zazwyczaj „ubiegłorocznych zdobyczy” i nie opisałem kilku kupionych pod koniec ubiegłego roku modelików.

PRZEPRASZAM TEŻ WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW, ŻE NIE ODPOWIADAM I PRZEZ JAKIŚ CZAS NIE BĘDĘ ODPOWIADAŁ NA KOMENTARZE.

Pod koniec grudnia zabrałem się za naprawę kupinego okazyjnie modelika Fiata 600, który nie miał klapy tylnej. Dorobiłem klapę i zacząłem rzeźbić otwory wentylacyjne:

150. Remont kuchni 1

Po kilku wieczorach rzeźbienia, zdążyłem zrobić tyle, ile zdążyłem:

150. Remont kuchni 2

Na razie prace nad modelikiem przerwałem i wygląda on tak jak na zdjęciu powyżej. (Gdy będzie gotowy na pewno go tu opiszę)

Są teraz sprawy ważniejsze 

Miejsce, w którym w kuchni zazwyczaj rozkładam mój „warstat” wygląda teraz tak:

150. Remont kuchni 3

Małe pilniczki, pędzelki farbki i inne drobne modelarskie duperele zastąpiły „dorosłe” narzędzia: pilarka, wiertarka, duże pilniki, wiertła i inne:

150. Remont kuchni 4

Nie znaczy to jednak, że modelarskie doświadczenia zdobyte przy naprawach maleńkich modelików przy remoncie kuchni się nie przydają.

Tu, gdzie nie daje rady normalna wiertarka (bo jest duża), do akcji wkracza maleńka wiertarka modelarska:

150. Remont kuchni 5

DRODZY CZYTELNICY !

REMONT JESZCZE TROCHĘ POTRWA !

Proszę uzbroić się w cierpliwość i wybaczyć mi, że nie jestem w stanie odpowiadać na wasze komentarze. 

Mam nadzieję, że ten wpis wyjaśnia wyczerpująco powód mojej dłuższej nieobecności zarówno na tym, jak i na innych blogach.  

pozdrawiam

Reklamy

30. WARSZTAT – naprawa kompa

Posta o „odzyskanym po latach Ursusie C385” powinienem był napisac już dwa tygodnie temu, ale… .No właśnie, okazało sie, iż zepsuł się komputer. Właściwie od jakiegoś czasu żle chodził, ale sprawa wyszła na jaw gdy córka kupiła nową grę i nie dało się jej uruchomić. Przez tydzień siedziałem do nocy, porządkowałem programy, uaktualniałem sterowniki itd, aż w końcu poprosiłem w pracy o pomoc kolegę informatyka. Podesłał mi dwa linki: jeden do ściągniecia programu obciążajacego kompa, drugi do ściagniecia programu mierzacego temperatutrę. Kolega powiedział, iż żadna z mierzonych temperatur nie powinna przekraczać 60 stopni. Uruchomiłem obydwa programy i okazało się, że tak jak na grze i oczyszczaniu dysku komputer zawiesza się. Program do pomiaru temperatury pokazywał:

30.blog_sd_3167381_3329636_tr_komp_naprawa_0b

Po otrzymaniu ode mnie print screen’a z ekranu, kolega stwierdził, iż najprawdopodobniej uszkodzone jest chłodzenie procesora – prawdopodobnie wiatrak. W międzyczasie do pokoju, w którym pracuję wpadł gość naprawić komputer kolegi i ten z kolei polecił mi wymienić pastę między procesorem a radiatorem chłodzenia i taką pastę mi dał.

W ubiegłą sobotę wieczirem otworzyłem komputer i sprawdziłem czy wiatrak chodzi. Wiatrak był OK.

Rozebrałem więc chłodzenie aby wymienić pastę, a w trakcie odkurzania wnetrza komputara żona zauważyła na płycie maleńki kawałek czarnego plastiku. Wziąłem go do ręki. Wyglądał na kawałek jakiegoś zaczepu i zaczałem sie zastanawiać skąd się znalazł na płycie. Po dokłanym obejrzeniu wnętrza komputera okazało się, iż jedno z czterech uszu ramki mocującej radiator i wiatrak do procesora jest urwane. Przymierzyłem więc znaleziony kawałek do ucha – to było to, brakowało jednak jeszcze jednego kawała. Drugi kawałek znalazłem w drugim końcu komputera, na dnie obudowy.Zacząłem się zastanawiać jak ucho mogło się urwać. Gdy przez lupę , z której korzystam czasem przy naprawach modeli, obejrzałem urwane ucho, wszysto stało się jasne. Ucho było wczesniej klejone, a na powierzchni złamania były ewidentne ślady kleju.

Kupiony 3 lata temu w Mediamarkt komputer marki Optimus zepsuty był od samego początku. Ni z tego, ni z owego restartował się i zmieniał rozdzielczość ekranu na niższą. Już po godzinie pracy od podłączenia tak się stało, a po trzech dniach odwiozłem go do sklepu, gdzie magik-informatyk z  Mediamarkt przeinstalował system Windows (co nic oczywiście nie dało), a potem zaczęła się 7 miesieczna walka z autoryzowanymi serwisami Optimusa w Warszawie. Pierwszy trzymał komputer 3 tygodnie i żadnej usterki nie stwierdził. W drugim komputer był trzy razy: najpierw wymiana myszki, potem karty graficznej, a na końcu wymiana zasilacza i kolejnej karty graficznej. Dopiero po tej ostatniej naprawie (7 miesięcy od zakupu) komputer przez dwa lata pracował normalnie. Najprawdopodobniej jednak w trakcie jednej z napraw serwisant ułamał ucho zaczepu ramki mocującej chłodzenie i zamiast wymienić całą ramkę skleił ją. Po dwóch latach klej puścił, odprowadzajacy ciepło radiator przestał przylegać do procesora, a ten zaczął się przegrzewać.

Do naprawy ramki nieodzowne okazały się narzedzia, techniki modelarskie, wprawna ręka i doświadczenie zdobyte przy naprawach modelików.  

 SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Postanowiłem nie wymieniać ramki, bo komputer był rozgrzebany, nie miałem nowej ramki, ani dostępu do internetu gdzie mógłbym sprawdzić jak to się robi. Postanowiłem skleić urwane ucho tak, jak wcześniej kleiłem drobne uszkodzone elementy w modelikach np. lusterka czy zawiasy drzwiczek. W znalezionych kawałkach i uszkodzonym uchu wywierciłem wiertłem 0,8 milimetra otworki o głębokości 6 milimetrów i wsadziłem w nie obcięte nieco szpilki. Następnego dnia (w niedzielę) skleiłem wszystko klejem epoksydowym Distal, wpuszczając masę klejącą również w wywiercone otworki i pozostawiłem do wyschnięcia na 24 godziny.

Kleju Distal używam od wielu lat do napraw elementów ruchomych modeli, poprawek karoserii czy dorabiania drobnych, a narażonych na łatwe uszkodzenie elementów modeli. Klej jest bardzo mocny. Tężeje dopiero po trzech godzinach, dzieki czemu w trakcie klejenia można korygować położenie klejonych elementów i formować powierzchnie nadlane. Poza tym Distal ma bardzo dobrą fakturę i doskonałą przyczepność do klejonych powierzchni. Jest to bardzo istotne przy naprawach detali o przekroju nie większym niż np. 1 milimetr, gdzie powierzchnia klejona jest bardzo mała, wręcz mikroskopijna. W jednym z modeli trzy razy ułamała mi się zawiasa drzwiczek, ale nigdy nie pekła w niejscu wcześniej klejonym.

Po naprawie ucha zaczepu wymieniłem pastę między procesorem, a radiatorem chłodzenia, zmontowałem chłodzenie i złożyłem koputer.

Po uruchomieniu program do pomiaru temperatury pokazywał tak:

30.blog_sd_3167381_3329636_tr_komp_naprawa_2b

Temperatura procesora obniżyła się o dobrych 30 stopni, a komputer przy wiekszym obciążeniu przestał się zawieszać. Ruszyło oczyszczanie dysku, ruszyła gra córki, a na programie obciążeniowym wykonał kilka cykli przy obciążeniu procesora 100% i nic się nie stało.

Jesli kiedyś, kupicie coś, co od początku nie działa właściwie, żądajcie od razu wymiany sprzętu albo zwrotu pieniędzy. Z naprawami (nawet w autoryzowanym serwisie) dajcie sobie spokój.