306. Wesołych Świąt i Jelcz 415

Wszystkim czytelnikom tego bloga życzę

Fiat 125p rally 23b

Wesołych i zdrowych Świąt Wielkiej Nocy.

Ruszyły przygotowania do świąt. Jak na razie udało mi się uprzątnąć witrynę, pochować klika modelików do pudeł, a resztę ułożyć w witrynie tak, aby jakoś to wyglądało, zaś kolekcja w postaci porozstawianych na regale obok witryny pudełeczek i modeli przestała „wylewać się” na mieszkanie. Jutro (w czwartek) wziąłem urlop. Będę walczył dalej (z zakupami i porządkowaniem opuszczonego pokoju córki )

To niestety już trzecie „pandemiczne” święta, kiedy praktycznie nie będziemy się widzieć z bliższą rodziną. Spotkamy się tylko z córką. Kiedy rok temu zaczęła się pandemia, nikt chyba nie spodziewała się, że po roku sytuacja nie tylko nie wróci do normy, ale będzie znacznie trudniejsza niż na początku „zarazy”. O ile rok temu ja, moja rodzina byliśmy w szoku, bo z dnia na dzień w połowie marca zacząłem pracować z domu, o tyle teraz pomimo trudnej sytuacji już trochę przyzwyczaiłem się do ograniczania kontaktów do minimum, unikania większych skupisk i zabezpieczania się maseczką z filtrem.

Dlatego w ubiegłym roku praktycznie nie miałem głowy do modelików i bloga. Od jesieni wznowiłem zakupy nowych modeli i zamieszczanie tu nowych relacji. Na tę sytuację z całą pewnością wpłynęło też ukazanie się nowej serii modeli „Kultowe ciężarówki z epoki PRL”. Półtora roku temu, kiedy w kioskach w niektórych polskich miastach ukazała się seria testowa, (w której ukazały się pierwsze 4 modele ) nie sądziłem, że seria się ukaże. Nie byłem nią zresztą jakoś specjalnie zainteresowany, bo miałem na głowie poważniejsze sprawy. Zawalczyłem o opisywanego tu wtedy stara 25 i na tym się skończyło. Pozostałe modele owszem widziałem na giełdach, ale nie byłem gotów do ich zakupu po ok. 100 zł.

Jeszcze jesienią i na początku tego roku byłem przekonany, że na polskim rynku modeli w skali 1:43 już żadna nowa seria się nie ukaże. Sądząc po liczbie modeli z serii „Kultowe auta PRL” jakie zdominowały aukcje Allegro, byłem przekonany, że żadne wydawnictwo nie zdecyduje się na wydanie nowej serii modeli aut w skali 1:43, bo przecież oprócz wspomnianej serii mniej więcej w tym samym czasie ukazywały się inne serie z modelami samochodów jak chociażby „Legendarne samochody”, „Taksówki świata” czy „Kultowe wozy policyjne”. Ta ostatnia seria zakończyła się dla wszystkich dość niespodziewanie (po ukazaniu się ok 40 numerów). Zaś zanim w kioskach ukazał się ostatni , 192 numer z serii „Kultowe auta PRL” – Fiat 1500 (którego kupiłem, ale nie opisałem), w hipermarketach z AGD i elektroniką pojawiły się modeliki z tejże serii (co prawda tylko niektóre i bez gazetek) ale za to po 15, a nie 27 zł za sztukę. Dlatego też sądziłem, już nic nowego się na rynku nie pojawi. A jednak się myliłem !

W środę 10 marca pobiegłem więc na bazarek i dopadłem modelik Jelcz 415 w kiosku, w którym kupiłem mój pierwszy model z tej serii (Star 266)

Na początku zastanawiałem czy w ogóle go kupować. Samochód pamiętam słabo, bo kiedy się ukazał ja pracowałem już w RFN. A kiedy stamtąd na dobre wróciłem, było już po upadku PRL i samochód nie był specjalnie popularny.

Miałem też wątpliwości co do jaskrawych kolorów modelika. Większość prawdziwych ciężarówek Jelcz 415 jakie spotykało się na drogach miała białą kabinę i szarą skrzynię .

Modelik jednak kolorystycznie prezentuje się świetnie, dlatego go kupiłem.

Nie obyło się jednak bez konieczności poprawek. Już po rozpakowaniu okazało się, że skrzynia i zamocowana na niej plandeka są w widoku z przodu przechylone na jedną stronę w stosunku do kabiny.

Okazało się, że skrzynia nie przylega z przodu do ramy bo z tej ostatniej wystaje nieco niedokładnie do końca wklejony zbiornik paliwa. Trzeba go był z ramy wydłubać , dopasować i całość skręcić jeszcze raz.

Okazało się też, że jeden resor osi przedniej nie do końca był w ramę wciśnięty przez co oś przednia też był przechylona w stosunku do ramy na jedną stronę.

Trzeba więc było zdjęć kabinę i ścisnąć resor z podłogą kabiny kombinerkami aby wszedł do końca na właściwe miejsce. Z przodu się to udało , ale ż tyłu nie bo aby tylne mocowanie wcisnąć tak samo trzeba by tak jak zbiornik paliwa wyrwać z ramy imitację filtra powierza. aby dostać się do tylnego mocowania resoru.

Po zdjęciu kabiny okazało się, że pod nią jest całkiem fajnie wykonana imitacja silnika, której w złożonym modeliku zupełnie ni widać.

Generalnie modelik jest naprawdę fajny i bardzo mi się podoba.

pozdrawiam

2 myśli w temacie “306. Wesołych Świąt i Jelcz 415

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s