287. Przymusowa przeprowadzka? A może POŻEGNANIE ?

 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Dwa miesiące temu zmuszony byłem do przerzucenia zdjęć z serwisu OnetDysk na Google. Przeżyłem to, zdjęcia przerzuciłem (choć te umieszczane na OnetDysk wciąż są widoczne). Myślałem, że teraz przez dłuższy czas będę miał spokój i kiedy zakończę porządkowanie różnych spraw po zmarłej w marcu mamie, będę mógł spokojnie blogować dalej. 

Nic z tego. Nie tylko mnie, ale i innych blogerów spotkała kolejna, jeszcze bardziej niemiła niż we wrześniu (kiedy to zamknięto serwis OnetDysk) niespodzianka.  

Właśnie w mikołajki – 6 grudnia otrzymałem e-mail, ale nie od serwisu Blog.pl o tytule „Brakuje nam twoich wpisów”, jak zazwyczaj, a od samej Onet S.A. A w e-mailu był taki oto obrazek:

Do widzenia

Przez ponad 11 lat prowadzenia tego bloga przeżyłem już jedną migrację.  Nie była ona „czyś strasznym” , jednak odbudowanie bloga po niej zajęło mi dobrych kilka miesięcy.  Tym razem sprawa wygląda gorzej. Blog nie zostanie po prostu przeniesiony na inną platformę, a trzeba samemu skopiować jego zawartość i utworzyć nowego bloga np. na serwisie Worldpress.

Kiedy otrzymałem wiadomość z zamieszczonym tu obrazkiem, pomyślałem, że jak znam życie „stary blog”  od razu z sieci nie zniknie, ale po 31 stycznia nie będzie go można już edytować. Cóż można gdybać i przypuszczać, ale lepiej jest sprawdzić co będzie „u źródła”.  Wysłałem więc e-mail do wskazanego na obrazku  Biura Obsługi Klienta. Odpowiedź jaką otrzymałem trochę mnie jednak zaskoczyła: 

Szanowny Panie,
dziękujemy za kontakt.

Niestety po 31.01.2018 blog zostanie skasowany i nie będzie się wyświetlać.
Aby zachować wszystkie wpisy i treści bloga proponujemy pobranie pliku xml, który można zaimportować do innego serwisu wordpress (np. bezpłatnego wordpress.com).

Nie będę ukrywał, że jestem trochę rozgoryczony, bo w prowadzenie tego bloga włożyłem sporo serca i tak cennego dziś czasu.

Nie będę więc już tu zamieszczał nowych wpisów. Nie ma sensu. Owszem założyłem nowe konto we wskazanym miejscu. Mam zamiar skopiować sobie „na pamiątkę” publikowane tu przez lata treści, a zwłaszcza zdjęcia.  

Możliwe, że przeniosę to wszystko pod nowy adres. Jeśli mi się to uda, dobrze, jeśli nie, trudno.  Na razie mam jednak na głowie inne poważniejsze sprawy niż blog i hobby.

W porównaniu do innych blogerów, chyba i tak jestem w dość dobrej sytuacji, bo przecież oprócz tego bloga, już „w realnym”, a nie w jak widać ulotnym wirtualnym świecie istnieje cała ta wcale niemała kolekcja, której część przez te wszystkie lata udało mi się tu zaprezentować.

 

PRAGNĘ NAPRAWDĘ SERDECZNIE I SZCZERZE PODZIĘKOWAĆ TYM WSZYSTKIM, KTÓRZY PRZEZ PONAD 11 LAT  ODWIEDZALI I WCIĄŻ ODWIEDZAJĄ MOJEGO BLOGA.

 

artemis 

  

15 myśli w temacie “287. Przymusowa przeprowadzka? A może POŻEGNANIE ?

    1. Cóż w dzisiejszych czasach możemy być tylko pewni jednej rzeczy: ciągłych zmian wszystkiego co nas otacza.

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !

      podrawiam

      Polubienie

  1. Witam! Na pewno nie będzie tak źle dla dla tych osób,którzy będą chcieli zachować lub przenieść nasze blogi na inne strony. W sytuacjach awaryjnych zawszę można na nich na kapować?
    Pozdrawiam
    Prosimy o zostawienie jakiegoś kontaktu.

    Polubienie

  2. Ja zamierzam w święta spróbować się przenieść. Teoretycznie wygląda to tak, jakby całość dało się zrobić przysłowiowym jednym kliknięciem. Jeśli okaże się, że jest inaczej, to nie wiem, czy będę się ze wszystkim przenosić. Też jestem rozczarowana, że taka sytuacja zaistniała. 😦

    Polubienie

    1. Też mam nadzieję, że jakoś uda się przenieść bloga, albo choć jego część.
      Nie będzie to jedno kliknięcie, to pewne. Ale cóż innej rady nie ma. Pytanie tylko, jak długo kolejna blogowa platforma się utrzyma.

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !

      pozdrawiam

      Polubienie

  3. Onet zawsze był nieprzewidywalny, ale tym razem najzwyczajniej w świecie wbił tysiącom swoich użytkowników nóż w plecy. Trud, praca, zaangażowanie jakie włożyłeś i Tobie podobni blogerzy w prowadzenie swoich internetowych ogródków, jak widać dla włodarzy Onetu jest tylko statystyką… Bardzo mi przykro, trzymam jednak kciuki żebyś znalazł czas i siłę na przeniesienie się na inną platformę.

    Pozdrawiam serdecznie;)

    Polubienie

    1. Masz rację Onet załatwił sprawę typowo „po niemiecku”. Mam jednak nadzieję, że jakoś uda się przenieść bloga, albo choć jego część.

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !

      pozdrawiam

      Polubienie

  4. A ja myślę, że trudu nigdy nie szkoda, bo przecież mieliśmy z tego sporo satysfakcji. Fakt jednak faktem, że nasze blogi pójdą w niebyt, o ile ich nie poprzenosimy. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Zamierzam przenieść bloga, albo choć jego część. Pytanie tylko, jak długo kolejna blogowa platforma się utrzyma.

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !

      pozdrawiam

      Polubienie

    1. Dziękuję za życzenia, a zwłaszcza za bardzo cenną informację. Miałem zamiar skopiować wszystkie zdjęcia z pojedynczych wpisów (zwłaszcza starszych), a teraz wiem, że muszę to zrobić.
      pozdrawiam

      Polubienie

    2. Ja zaczęłam kopiować zdjęcia, ale zauważyłam, że na wordpressie nie otrzymują nowego adresu, lecz zachowują adres onetowy. Pomyślałam więc, że te zdjęcia znikną 31 stycznia wraz ze zniknięciem bloga onetowego. Nie wiem, czy mam rację, ale na wszelki wypadek zaniechałam kopiowania. Zapisuję zdjęcia z notek na dysku, a dopiero potem wstawiam do notek na wordpressie. Żmudna praca, ale ja mam niewiele przed 2012 rokiem.

      Polubienie

    3. Ja też na wszelki wypadek kopiuję wszystkie zdjęcia i teksty do folderu na aktualnym komputerze, choć większość z nich mam prawdopodobnie na dysku starego komputera.
      Trochę tak, aby zachować treść przynajmniej dla siebie.
      Mam nadzieję, że do końca stycznia zdążę.
      Tekst zapisuję w dokumencie Worda, zdjęcia zmieniam nazwy dodając numer wpisu na początku.
      pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s