223. Bohater niekoniecznie pozytywny – Kamaz 4310

Właśnie w marcu, mija 30 lat od mojej pamiętnej wizyty na niedzielnym targowisku, jakie w latach 80-tych, zanim zostało przeniesione na stadion Skry i stało się sławne na niemal całą Polskę, odbywało się na pustym polu między Wisłostradą, a samą Wisłą obok klubu sportowego Spójnia. Na owe targowisko pojechałem z zamiarem zdobycia słuchawek stereo, które w czasach PRL, niedługo po wprowadzeniu stanu wojennego, w sklepach były praktycznie nie do kupienia. O ile sobie dobrze przypominam słuchawek nie kupiłem, za to do domu wróciłem z pięknym czerwonym modelikiem Citroena GS w skali 1:43, który dał początek prezentowanej tutaj kolekcji.

Od tego czasu zacząłem owe targowisko dość regularnie odwiedzać i w roku 1984 kupiłem jeszcze 6 innych modeli. Niektóre z nich przy różnych okazjach pokazywałem już na tym blogu (a Ładę 2101 całkiem niedawno).  W roku następnym kupiłem zaledwie 3 modele, ale w październiku udało mi się wyjechać na trzyletni kontrakt do RFN, gdzie możliwości pozyskiwania modeli do kolekcji były nieporównywalnie z PRL większe. Kiedy po drugim dwuletnim kontrakcie w maju 1992 roku wracałem na stałe do Polski moja kolekcja liczyła już 150 modeli. Jednak w kolekcji były tylko modele samochodów osobowych i kilku furgonetek, nie było zaś ani jednego modelika samochodu ciężarowego. A przecież modele samochodów ciężarowych w skali 1:43 są niewątpliwym „smaczkiem” każdej kolekcji.

Skala 1:43 powstała kilkadziesiąt lat temu, jednak według moich obserwacji, jako wiodąca skala kolekcjonerska tak naprawdę ukształtowała się dopiero w latach 70-tych.  Toteż w połowie lat 80-tych była skalą dość młodą i o ile modele samochodów osobowych były i są w niej standardem, o tyle ciężarówki nie od razu się w niej pojawiły. Jeszcze w drugiej połowie lat 80-tych modele samochodów ciężarowych (nawet w Niemczech) nie były spotykane ani w sklepach modelarskich, ani w salonach samochodowych, ani nawet na popularnych tam bardzo pchlich targach, czy też na naprawdę dużych giełdach modelarskich. Modele takie pojawiły się w sklepach modelarskich dopiero na początku lat 90-tych i były bardzo drogie.

Modele samochodów ciężarowych zaczęto jednak wytwarzać w ZSRR. Były to najpierw niewielkie wywrotki MAZ, później już znacznie większe Kamazy. Modele te wraz z upadkiem PRL i napływem obywateli byłego ZSRR na popularne na początku lat 90-tych bazary, pojawiły się na nich i to w całkiem przystępnych cenach. I tak, dzięki temu „szaremu” importowi w mojej kolekcji w 1993 roku pojawiły się pierwsze ciężarówki. Były to oczywiście radzieckie Kamazy (skrzyniowy i wywrotka). W połowie lat 90 tych do tych dwóch modeli dokupiłem jeszcze cysternę i modelik Kamaza w wersji z rajdu Paryż-Dakar.

W 1998 roku trafiłem na nieistniejącą już giełdę w Starej Gazowni. Tam od czasu do czasu pojawiał się Sasza z Białorusi, który przywoził ciekawe modele rosyjskiej już produkcji. w ciągu kilku lat moja kolekcja wzbogaciła się o modele radzieckich wojskowych ciężarówek takich jak: GAZ 66, ZIŁ 131, czy Ural 4320, którego kupiłem na giełdzie w 2002 roku. Później, wraz z rozwojem handlu modelami w Internecie, giełda w Starej Gazowni zaczęła podupadać, Sasza przestał na nią przyjeżdżać i znów rosyjskie modele stały się trudniej dostępne.

Nie chorowałem zresztą na nie zbytnio, bo jedynym model jaki ewentualnie mnie interesował był wojskowy Kamaz, który z jednej strony pasowałby do serii pozostałych moich modeli tej marki, a z drugiej byłby uzupełnieniem serii radzieckich pojazdów wojskowych. Modelik był jednak przez dłuższy czas dość trudny do zdobycia.  Wraz z ukazaniem się w 2008 roku serii „Kultowe Auta PRLu” wzrosło zainteresowanie nie tylko modelami samochodów polskich, ale i świetnie do serii pasującymi modelami samochodów radzieckich, w tym zwłaszcza ciężarowych. Modele takie zaczęły się pojawiać już w Internecie, a konkretnie na Allegro, niedługo po ukazaniu się „kultowej” serii. Wśród nich były też wojskowe  Kamazy w rozmaitych wersjach. Obserwując ich aukcje i ceny postanowiłem zdobyć wersję 3 a nie 2 osiową z „długą”, a nie „krótką” kabiną w jednolitym malowaniu, pasującym do moich pozostałych wojskowych, radzieckich modeli. Jednak wersja ta (chyba z uwagi na to iż wygląda najlepiej) była przez innych kolekcjonerów również najbardziej poszukiwana.

Modelik udało mi się w końcu kupić na „nowej” giełdzie (w gimnazjum na Conrada)  w marcu 2011 roku. (a więc niemal po 10 latach poszukiwań). Modelik kosztował 65 złotych (a więc kupiłem go za naprawdę rozsądną cenę). Kamaz 4310 do tej pory nie był prezentowany na blogu. Pokazałem go co prawda w jednym z corocznych podsumowaniu moich zdobyczy, ale na małym zdjęciu prezentującym również inne modeliki trudno go nawet rozpoznać. Pierwotnie miałem go zamiar pokazać tu wraz z innymi modelami radzieckich ciężarówek, jednak permanentny brak czasu na napisanie dłuższego, kompleksowego wpisu zniweczył moje zamiary.

Poszukiwany długo modelik bardzo mnie cieszy. Od trzech lat stoi w mojej witrynie na półce razem z modelikami innych radzieckich samochodów z polskiej serii „Kultowe Auta PRLu”.

Oryginał – prawdziwego Kamaza 4310 – można ostatnio niemal co chwilę zobaczyć w mediach, w związku z ostatnimi wydarzeniami na Ukrainie, a zwłaszcza w relacjach z Krymu. Jest tam występującym przeważnie w tle, cichym „bohaterem” ostatnich wydarzeń i to niekoniecznie pozytywnym.

Produkowany przez rosyjską firmę Elecon wojskowy Kamaz występuje w różnych wersjach: 2 osiowej, 3 osiowej, z kabiną krótką, długą, a także w różnym malowaniu. Ja chciałem zawsze mieć wersję 3 osiową. Nie chciałem też wersji z  kabiną krótką, w której między skrzynią, a ścianą tylną kabiny jest pusta przestrzeń, niemal dwukrotnie dłuższa niż w pokazanym tu modeliku, przez co modelik z krótką kabiną wygląda dziwnie.  Modelik z kabiną „długą” dzięki bardziej zwartej budowie moim zdaniem prezentuje się znakomicie:

Kabina zresztą jest w modeliku uchylna, tak samo jak w prawdziwym samochodzie:

Niewątpliwie jednym z ciekawszych elementów modelika jest podwozie:

Dzięki ruchomemu zawieszeniu, również modelik, jak na prawdziwy samochód terenowy przystało jest w stanie pokonywać różne przeszkody, bez odrywania kół od podłoża:

pozdrawiam

 

 

Reklamy

11 myśli w temacie “223. Bohater niekoniecznie pozytywny – Kamaz 4310

  1. Doskonale wykonany model, bardzo fajny motyw z tym zawieszeniem ruchomym. Ja mam tylko jedną uwagę techniczną, mianowicie:
    „Modelik kosztował 65 złoty”

    Zgubił Pan „ch” na końcu, gdyż powinno być „Modelik kosztował 65 złotych”.

    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Witam
      Już poprawiłem! Swoją drogą upierdliw ten język polski, a jak się szybko pisze to czasem umknie coś, czego edytory tekstów nie wyłapują.
      pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s