214. Giełda i wspomnienia z wakacji

Za kilka dni giełda. Jak wyglądała giełda w marcu napisałem i pokazałem TUTAJ.

Na ostatniej wrześniowej giełdzie nie byłem, bo byłem:

Pod Jaworzyną Krynicką, na krótkim, aczkolwiek ze wszech miar udanym urlopie:

Na początku września, ja i inni domownicy mieliśmy już serdecznie dość ciągnącego się tygodniami remontu kuchni i chociaż część mebli wciąż stała w dużym pokoju, postanowiliśmy wyjechać na wakacje. Poszukiwania jakiejś niedrogiej oferty w „ciepłych krajach” przeciągały się i nie dawały rezultatu.  Wreszcie po kilku dniach córka, po kolejnej naradzie powiedziała: „A może byśmy tak za rok pojechali w góry”.

Pomyślałem sobie: Dlaczego właściwie za rok, a nie już teraz? W czwartek żona zaczęła gorączkowo szukać w Internecie jakiegoś lokum. Były dwie opcje: Karpacz, albo Krynica. W piątek 6 września wypisałem w pracy wniosek o tydzień urlopu, na koniec dnia wykonałem kilka telefonów i w niedzielę 8 września zamiast na giełdę modelarską, wyruszyłem do miłego pensjonatu Orlik w Krynicy Zdrój.

A jeśli kogoś interesują fotorelacje z moich poprzednich wakacji zapraszam tu i tu.

pozdrawiam

2 myśli w temacie “214. Giełda i wspomnienia z wakacji

  1. Ja dzisiaj z innej beczki. Obejrzałam odcinek z córcią. No, tylko pogratulować rodzicom. Nie dość, że dziecko śliczne, to jeszcze utalentowane. 🙂 🙂 Pogratuluj córci od pewnej „Kury”. 🙂 🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję za komentarz, ale nie mogę się ani zbytnio chwalić, ani tym bardziej pogratulować, bo córka tu nie zagląda, a gdyby zobaczyła zdjęcia z wakacji byłaby niezła awantura.
      pozdrawiam

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.