200. Giełdowe zdobycze – GAZ 13, ZIS 101A i ZIS 110

200. Giełda 1

Dlatego tym razem postanowiłem, tak jak obiecałem przed tygodniem, pokazać kilka modeli zdobytych na opisywanej ostatnio giełdzie. Postaram się jednak nikogo nie zanudzać długimi (jak zazwyczaj) opisami, ale pokażę to, co czytelników tego bloga zawsze interesuje najbardziej i co mojemu blogowi przysparza największej popularności – zdjęcia.

Pierwszy prezentowany dziś modelik kupiłem rok temu. Kiedy ukazał się w serii „Kultowe Auta PRL” odpuściłem go sobie. W kolekcji mam od wielu, wielu lat oryginalny modelik radziecki, a ten z „kultowej” serii specjalnie mnie jakoś nie zainteresował. Jednak pod koniec ubiegłorocznej marcowej giełdy kolega Tracker (znany mi też z Allegro jak i forum) zaproponował mi modelik po wyjątkowo atrakcyjnej cenie (15 zł) więc bez wahania go kupiłem.  Pomyślałem, a niech tam, będzie ładnie pasował do swojego poprzednika GAZa 12 ZIM z serii „Legendarne Samochody”.

Oryginalny radziecki modelik samochodu GAZ 13 Czajka, który mam od lat, to modelik wyjątkowo dla kolekcji zasłużony. Pierwszy taki modelik kupiłem chyba jeszcze w roku 1986. Kiedy jednak w trakcie mojego pobytu w Niemczech zorientowałem się, że tam modelik jest poszukiwany, w trakcie pobytów w Polsce kupowałem na stadionie Skry modeliki Czajki, które później sprzedawałem, lub wymieniałem na giełdach lub sklepach modelarskich na inne ciekawe zachodnie modele. Przez kolekcję przewinęło się chyba z 10 takich modelików. Dlatego zasłużonego radzieckiego modelika nie chciałem zastępować nowszą gazetową wersją z serii „Kultowe Auta PRL”.

Kupiona okazyjnie od Trackera Czajka, nie pochodzi jednak z serii Kultowe Auta PRL, ale z rosyjskiej serii „Avtolegendy ZSRR”. Tracker uzbroił go w bardzo fajny dodatek: maleńką i ładnie wykonaną kopię polskich tablic rejestracyjnych do pojazdów zabytkowych.

Kolejny model też kupiłem, w niemal identycznych okolicznościach co Czajkę. Też pod koniec giełdy, tylko następnej, czerwcowej. Kiedy miałem zamiar już z giełdy wyjść i zacząłem się żegnać z kolegami, właśnie na pożegnanie Tracker zaoferował mi za całe 10 zł „modelik po przejściach”:

ZIS 101A podobnie jak Czajka nie tylko nie miał opakowania, ale był też niekompletny. Brakowało w nim znaczka na masce, wycieraczek i tylnej tablicy rejestracyjnej, a kiedy chwyciło się go za górną część karoserii, ta zostawała w ręku.

Przez ponad pół roku modelik stał w witrynie, a ja czasem zastanawiałem się po co go właściwie kupiłem. Nie bardzo miałem pomysł jak go naprawić. Chyba we wrześniu poprawiłem w nim lampy, odcinając je od cokołów i przesuwając nieco do tyłu, później znów odstawiłem na półkę. Dopiero w lutym, w trakcie mojego pobytu w domu spowodowanego przeziębieniem zamontowałem w nim wycieraczki z kupionego na targowisku na Namysłowskiej wraka taksówki, a że nie musiałem się spieszyć powoli, pod lupą dorobiłem znaczek na masce (z opisywanej tu pokrywki po lodach z Zielonej Budki). Tylnej tablicy rejestracyjnej już nie chciało mi się dorabiać.

I na koniec zdobycz z ostatniej giełdy.

Wybrałem się na nią właściwie towarzysko. Pogadać, pooglądać. Jedyny model jaki miałem zamiar ewentualnie na giełdzie kupić to własnie ostatnia zdobycz – ZIS 110.

Na poprzedniej grudniowej giełdzie modelika po prostu nie trafiłem. Tym razem miałem więcej szczęścia. Modelik dostrzegłem już na pierwszym napotkanym stoisku.

Po zwyczajowym „obchodzie” podszedłem do tego stoiska, jeszcze raz obejrzałem modelik, po czym wyjąłem z portfela 50 zł, podałem je sprzedającemu i czekałem aż wyda mi resztę. Rosjanin, od którego kupiłem modelik wcale się z tym jednak nie spieszył. Ku mojemu zaskoczeniu zamiast podać mi 20 zł na które czekałem, z pod stolika wyciągnął grubą stertę gazetek i rozmawiając bez pospiechu z kolejnym klientem, powoli przekładał gazetki jedną po drugiej. Kiedy przełożył już prawie całą stertę, byłem trochę zdezorientowany co on właściwie robi. Jednak on wiedział co robi. Na samym spodzie sterty, jako jedną z ostatnich znalazł gazetkę o ZISie, podał mi ją i dopiero po tym wydał mi resztę.

Modelik jak modelik, od dawna wszystkim kolekcjonerom dobrze znany, za to prawdziwym smaczkiem jest gazetka. Aby móc ją porównać do naszych „kultowych” gazetek postanowiłem pokazać tu tylko kilka jej stron:

Kiedy w grudniu modelik tego auta ukazał się w serii „Kultowe Auta PRL” postanowiłem go nie kupować. Biały kolor „kultowego” ZISa po prostu mi nie pasował. Potężne, radzieckie, reprezentacyjne limuzyny najlepiej prezentują się w kolorze czarnym. Poz tym, kupione wcześniej inne modele takich aut też są w kolorze czarnym i biały „kultowy” ZIS wyglądałby przy nich po prostu głupio. A tak, seria służbowych aut wyższych komisarzy KPZR, czy naszych pierwszych sekretarzy PZPR wygląda nie tylko bardzo autentycznie, ale wręcz imponująco:

pozdrawiam

12 myśli w temacie “200. Giełdowe zdobycze – GAZ 13, ZIS 101A i ZIS 110

  1. Witam, gratuluję jubileuszu. Co raz bardziej nabieram ochotę na kontynuowanie tej serii i to za sprawą Pana bloga. Mam tylko dwa modele, które do tej pory nie traktowałem je szczególnie. Są tańsze od Ferrari Colletion.

    P.S
    Ja również dodałem link do Pańskiego bloga. Powodzenia w dalszych poszukiwaniach.

    Sebastian

    Polubienie

    1. Witam
      Ja w ostatnich latach zbieram głównie modele z serii „Kultowe Auta PRL”. Nie zbieram jednak wszystkiego „jak leci” ale staram się wybierać z serii modele mnie interesujące. Oglądając ostatnie zapowiedzi doszedłem jednak do wniosku, że teraz seria jest już chyba kontynuowana „na siłę”. To, co było w niej ciekawego właściwie już się ukazało. Po co mi kolejny Tarpan, identyczny prawie jak ten z przed kilku lat, tylko z trochę inną atrapą. Z jednej strony przydałby by się ładnie wykonany model pierwotnego Tarpana z lat 70-tych, a z drugiej po co kupować prawie taki sam model jaki już się ma i wydawać kolejne 27 zł. Przy każdej takiej sytuacji zastanawiam się, co zrobić. To samo dotyczy Fiata 125p MR 75.
      pozdrawiam

      Polubienie

  2. Witam gratuluje jubileuszu i wytrwałości, wielu na tym polu poległo 😉

    Czytam Pańskiego bloga od dłuższego czasu. Musze tez przyznać, że gdzieś tam stawiam sobie Pańskiego bloga jako wzorzec. Głównie mam na myśli sposób opisywania modeli, który to jest rodzajem bardziej pamiętnika niż suchym opisywaniem modelu i jego zalet/wad.
    Teraz także prowadzę swoj blog na którego serdecznie zapraszam
    http://www.malehobby.blogspot.com
    pvs

    Polubienie

    1. Wiam
      Dziękuję za zaproszenie. Zajrzałem. Rozumiem, że to początek blogowania. Ja bloguję już ponad 6 lat. Widzę, że zbiera Pan Bburago i ma Pan kontakty z innymi blogerami w tej tematyce. Podobała mi się jednak szczególnie stara czeska Skoda (fajny chyba nie najnowszy model, ale klimat bardzo fajny.
      Poza tym bardzo ładne i pomysłowe logo bloga.
      Jestem dość zabiegany i nie zawsze będę miał czas zajrzeć na Pana blog. Proszę się jednak odezwać.
      pozdrawiam

      Polubienie

    1. Dobrze, że zapodałeś link, bo nigdy bym nie wpadł o co chodzi. Otóż przyczepy widziałem w polskich sklepach jakieś 10 czy 11 lat temu w zestawach z passatami kombi. Są duże chyba plastikowe, To na naszym rynku rzecz rzadka i sama, a nie w zestawie nigdy chyba nie pojawiała się na Allegro. Wszystko zależy za jaką cenę. Jeśli ma być doczepiona do modelu dużego auta lub SUV to fajna sprawa.
      pozdrawiam

      Polubienie

  3. Witam! Piękna kolekcja modeli .Bardzo ciekawie artykuły.
    Mnie tylko denerwuję gazeta kultowe „auta prl-u ”
    znów zapowiadają następną wersje ziła 111b ,ale na oko widać ,że on prawie niczym się nie różny od tył ziłów co już mam w kolekcji .Podoba mi się ten egz.Pana (w którym dach się lozlatywał). Takiej wersji gazeta nie dała .
    pozdrawiam

    Polubienie

    1. Witam
      Ja kupuję z serii KAP tylko wybrane, a teraz już będę kupował nie tylko modele aut mnie interesujących, ale będę zwracał większą uwagę jak zostały wykonane. Karetka mnie po prostu wkurzyła i nie zamierzam kupować z serii wszystkich zapychaczy.
      Całe szczęście, że jest giełda gdzie za niewiele większe pieniądze mozna kupić interesujące modele.
      pozdrawiam

      Polubienie

  4. Witam
    Polar jest sam za bagatela 1 zł 🙂
    Warto go kupić?
    Jedynymi modelami z hakiem jakie mam to Przejściówka i FL z kapu.Przemku nie b a G.G w porównaniu do poprzednika bardzo się różniła.Tak naprawdę chyba taki sam został tylko dach.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Polar jest bardzo fajny jeśli jest go do czego przyczepić (trzeba mieć inny model z hakiem. Rozumiem, że od 1 zł zaczyna się licytacja. Ale model fajny i myślę, że warto
      pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s