124. 43 x 2 czyli 1:87 – IFA W50L – ESPEWE (DDR)

   GORĄCA PROŚBA ! Wciąż aktualna !

Korzystając z okazji, że od kilku dni na serwisie Onet.Blog prezentowny jest matriał o moim blogu (wraz z którtkim wywiadem wideo) postanowiłem tych wszystkich, którzy tu zawitają, a nie rozliczyli jeszcze podatku dochodowego za 2009 rok poprosić o przekazanie 1% na rehabilitację Ani (kolekcjonerki pluszaków i lalek).

Jakieś dwa lata temu dzięki Agnieszce (kolekcjonerce naparstków) trafiłem na serwis Hobbeo, na którym prezentuję teraz moje wszystkie modele aut z czasów PRL. Na serwisie tym swoje zbiory prezentuje też Widzimisia. Ania (bo tak brzmi jej prawdziwe imię) mieszka w Suwałkach i od dziecka jest chora na zanik mięśni. Rok temu zadzwoniłem do niej i namawiałem, aby skontaktowała się z jakąś fundacją, żeby można było w jakiś sposób jej pomóc. Ania zrobiła to w tym roku.

Proszę, POMÓŻMY ANI ! Przekażmy 1% podatku na jej rehabilitację ! Oto dane jakie od niej dostałem:

Zgodnie z aktualnymi przepisami w momencie składania rocznego zeznania podatkowego, należy wskazać w nim pełną nazwę i numer KRS Fundacji: Fundacja Dzieciom Niepełnosprawnym „Podaruj Uśmiech” KRS 0000245254, i w rubryce „inne informacje” podać imię i nazwisko podopiecznego a Urząd Skarbowy prześle 1% podatku na rachunek bankowy Fundacji: ING BANK ŚLĄSKI nr 49 1050 1764 1000 0023 0058 3966
z dopiskiem „Rehabilitacja Anny Pacuk”

Ja nie rozliczyłem jeszcze podatku i na rehabilitację Ani przekażę 1%. Czy ktoś jeszcze może to zrobić ?

Tym wszystkim, którzy chcą o Ani (Widzimisi) dowiedzieć się więcej polecam: Wywiad z Anią na srwisie HOBBEO

………………………………………………………………………………………………

A oto kolejny, jak najbardziej „kultowy” kolekcjonerski nabytek:

Po obejrzeniu filmiku o mojej kolekcji, wszyscy zapewne zastanawiają się co jeszcze zalega w przepastnych pudłach Artemisa. Do tej pory wszystkimi zdobyczami się tu nie pochwaliłem. Ubiegły tydzień sprowokował mnie jednak do uchylenia rąbka tajemnicy.

Modele zacząłem zbierać pod koniec lat sześćdziesiątych. W tamtym czasie, w kioskach Ruchu można było kupić polskie modele polskich samochodów w skali 1:72. Miałem również to szczęście, że w mieście, w którym mieszkałem był także sklep Centralnej Składnicy Harcerskiej, a w nim były jeszcze ciekawsze modele. Modele samochodów, które równie często można było spotkać na polskich ulicach. Produkowane w NRD, modele w „kolejkowej” skali H0 (1:87) firmy Espewe.

Przez kilka lat zbierałem modele i polskie, i enerdowskie . Tych ostatnich udało mi się zebrać nawet więcej, to one w połowie lat siedemdziesiątych, a także i dużo później, stanowiły trzon mojej kolekcji. (Mam ich ponad 30 sztuk). Niestety przez ponad 30 lat, na skutek kilku przeprowadzek oraz innych okoliczności, kilka z nich zaginęło. Modele stały w pudle za telewizorem w pokoju u moich rodziców. Ponieważ w 1990 roku nie wchodziły już w skład zasadniczej kolekcji (1:43), a były raczej pamiątkami z dzieciństwa i młodości, zaglądałem do nich rzadko, w trakcie okazjonalnych wizyt i tylko wtedy, kiedy sobie o nich przypomniałem. Kilka lat po wyprowadzce od rodziców, w trakcie jednego z takich przeglądów, okazało się że z pudła zniknęły 3 modele. Początkowo przypuszczałem, że dobrały się do nich jakieś dzieci, zginęły jednak tylko modele zakwalifikowane do naprawy. Jednym z nich była wojskowa Ifa, z której w pudle została tylko plandeka. Najprawdopodobniej, przygotowane do naprawy modele gdzieś odłożyłem, a potem zapomniałem gdzie.

Okazjonalne i dość pobieżne poszukiwania w moim dawnym pokoju i na przepastnym strychu, przez lata nie dawały rezultatów. W końcu, kilka lat temu zdecydowałem się jeden z zaginionych modeli odkupić. Wybór padł na Ifę. Nie chciałem jednak wydawać zbyt dużo pieniędzy, a przy tym chciałem mieć oryginalny enerdowski modelik, który pasowałby do blisko 40-to letniej już serii. W ciągu ostatnich 5 lat, modelik Ify licytowałem na Allegro kilka razy, jednak za każdym razem przegrywałem. Wygrać aukcję udało się dopiero jakiś tydzień temu.

124. IFA 1

Na Allegro miły Niemiec z Poznania, od którego kupiłem kiedyś modelik Mini, a wcześniej ” Landcrab’a „, w aukcjach zatytułowanych „sprzątam”, wystawił dwie ładne stare Ify (jedną z plandeką, a drugą z wkładką imitującą ładunek piasku). Obserwowałem obie aukcje. Apetyt miałem na modelik z plandeką. Aukcje kończyły się w odstępie 40 sekund, więc kilka razy „na sucho” trenowałem możliwość przeskoczenia z licytacją z jednej aukcji na drugą. Na szczęście wygrałem pierwszą aukcję (modelika bez plandeki) i trening się nie przydał. Modelik wraz z przesyłką kosztował 23 zł.

124. IFA 2

Od początku miałem zamiar opisać modelik na blogu, nie miałem jednak żadnego pomysłu na jakąś historyjkę z nim związaną. Przesyłka przyszła we wtorek. Obejrzałem modelik i sprawdziłem, czy wojskowa plandeka do niego pasuje, po czym wstawiłem go do witryny. We środę skonstatowałem, że przy dwukrotnie większych modelach w skali 1:43, maleńka Ifa nie wygląda najlepiej, schowałem ją więc do pudła w pawlaczu. Ifa nie dała jednak o sobie zapomnieć:

Dzisiaj rano, żona dała mi do ręki awizo na list poleconyPomyślałem, cóż to może być? Zapewne „pozdrowienia” z twarzowym zdjęciem z fotoradaru. Wybrałem się więc na pocztę. Najpierw poszedłem do znajomego kiosku, po raz kolejny obejrzałem Pobiedę i duet z serii „Legendarne Samochody”. Kiedy je oglądałem, cały czas myślałem jednak, ile owe „pozdrowienia” mogą mnie kosztować. A że zbliżała się już trzynasta odłożyłem modeliki i poszedłem na drugą stronę osiedla. Na poczcie jeszcze w sobotę nie byłem. Kolejka jak nigdy, do samych drzwi. Po pół godzinie stania, kiedy przede mną były już tylko 4 osoby, otworzono kolejne okienko (dla tych z awizo). Przeszedłem więc do tego okienka, a przy nim były już 2 osoby, jednak jedna pani przypomniała sobie, że „stała za tym panem” i po chwili były już 3. Gdy doszedłem do lady, pani postanowiła  obsłużyć jeszcze młodą damę, która stała nieco z boku „bo ta pani też już długo czeka”.  Kiedy wreszcie po 45 minutach oczekiwania pani z okienka wzięła do ręki awizo, powiedziała „to jakaś duża przesyłka” i zaczęła szukać w pudle z przesyłkami. Niestety nie mogła niczego znaleźć. Zwróciłem jej uwagę, że spodziewam się raczej pisma z jakiegoś urzędu, jednak pani upierała się przy przesyłkach i zapytała czy nie spodziewałem się jakiejś. Na awizo była data 23 lutego i ustaliśmy, iż był to wtorek. Zacząłem więc sobie przypominać: We czwartek nocowałem u rodziców, Ifę musiałem schować więc we środę, a jeden dzień stała w witrynie. Wychodziło więc na to, że nieszczęsne awizo dotyczyło Ify, a przy okienku jeden z interesantów zwrócił mi uwagę, że gdybym otrzymał „pozdrowienia” z fotoradaru, to by były z sądu i przy krzyżyku stała by literka „S” taka jaką on ma. Awizo zostało więc na poczcie, pani z okienka zapisała na nim nasz nr telefonu i sprawę miała wyjaśnić w poniedziałek. Kiedy wracałem do domu, znajomy kiosk był już zamknięty. Za to żona przypomniała sobie, że rzeczywiście we wtorek (23 lutego) listonosz spotkał ją na bazarku, wręczył paczkę i poprosił o wyrzucenie awizo. Nie przyszło jej jednak do głowy, że modeliki też przychodzą listem poleconym i odbyłem całkiem miły, długi spacer, a także przekonałem się jak wygląda poczta w sobotę, a to może się bardzo przydać.

Po powrocie wyciągnąłem z pawlacza pudełko, wyjąłem z niego Ifę, a przy okazji zrobiłem jeszcze kilka zdjęć innych modelików ze starej enerdowskiej  serii (większość z nich liczy sobie ponad 35 lat):

124. IFA 3

Skoda S 706 RTTN z przodem starego typu (pochodzi z początku lat 70-tych). Koparka ma urwaną jedną poręcz. Pamiętam, że dawno, dawno temu była ze mną na wakacjach nad morzem.

124. IFA 4

To nie pierwszy, ale drugi autobusik Robur Lo 2500, kupiony gdzieś w 1974 roku. Zastąpił zielonego poprzednika, którym się jeszcze bawiłem i troszkę był nadwyrężony. Nie pamiętam co się z nim stało.

124. IFA 5

Kolejna Skoda S 706 RTTN, ale już z „nowym” przodem, takim jaki miały pierwsze późniejsze Liazy.

124. IFA 6

A tak w czasach PRL wyglądał bardzo często „pociąg drogowy”. Skoda S 706 RT (z przodem starego typu) i dokupioną dużo później przyczepą.

124. IFA 7

A oto drużyna straży pożarnej w drodze do akcji. Dwa LKW S 4000 -1 (IFA) i Barkas.

124. IFA 8

I ta sama drużyna już w akcji. Do strażaków dołączyła karetka. Modeliki dostałem od kolegi już w trakcie studiów (pod koniec lat 70-tych). Zaprosiłem go za nie do baru, na dobre piwo.

124. IFA 9

Do modelików, które wtedy miały już kilka ładnych lat, nie było oryginalnych opakowań. Pochowałem je więc w opakowania zastępcze – po łakociach z ZPC 22-Lipca (dawniej E. Wedel). Widnieje na nich data: 1 maja 1979.

124. IFA 10

No i na koniec wyjaśnienie tytułu tego wpisu „43 x2 czyli 1:87”.

Jak widać zielony Wartburg 353 z serii Espewe jest dokładnie dwukrotnie mniejszy od modelika tego samego auta z serii „Kultowe Auta PRL”. Czytając gazetki z tej ostatniej serii, czasem można odnieść wrażenie, że w PRL były tylko „puste półki i ocet”. Ludzie nie mieli żadnych zainteresowań ani hobby, bo albo walczyli z systemem, albo stali w kolejkach. Skąd wzięły się zatem te wszystkie modeliki ?

Więcej o modelikach Espewe napisał znany wszystkim kolekcjonerom kolega Shepard tutaj

pozdrawiam

Reklamy

60 myśli w temacie “124. 43 x 2 czyli 1:87 – IFA W50L – ESPEWE (DDR)

  1. Niesamowite! Są tak utrzymane, czy je Pan odnawiał? Kupił pan Pobiedę? Ja mam w szafie pudło, w którym jest trochę machboxów i majorettów. Może też będą coś warte za kilka-kilkadziesiąt lat.Pozdrawiam

    Polubienie

    1. WitajNie wszystkie stare modele są dużo warte, oczym świadczy równiez ten wpis. Aukcja zakończyła się kwotą 17 zł !. Nie wiadomo czy Ifa to oryginalny model z lat 70-tych. Później na tych samych formach Niemcy robili te modele jeszcze na początku lat 90-tych. Jednak niektóre z tych modeli (zwłaszca w oryginalnych opakowaniach) są już warte więcej niż nowy Minichamps w sklepie.pozdrawiam

      Polubienie

  2. Witam. Ciekawa historia z tymi modelikami. O serii Espewe nie słyszałem nigdy. Są ładne ale w porównaniu do dzisiejszych modelików są zupełnie, zupełnie inne. A więc Pobiedy brak w kolekcji. A szkoda. A w gazetce znowu same bzdury. Dowiedziałem się z niej,że członkowie ZOMO nie mieli w szkole zajęć z honoru a za każdego pobitego delikwenta dostawali medali i odznaczenia. Czasem zastanawiam się kto według autorów ma być docelowym odbiorcą tych artykulików? Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Witaj Kolekcjonerze!Całe szczęscie są tacy ludzie jak my, Bet czy Bob, którzy potrafią te bzdury wytknąć i pokazać jak było na prawdę. PRL nie mozna w żadnym wypadku postrzegać przez pryzmat kilu lat po stanie wojenny.Pobiedy nie kupiłem. Jesli do niej dojrzeję, myślę, że problemu nie będzie. Tak jak teraz nie ma problemu z zakupem karetki czy innych modeli. Niestety wydatki się sumują, a że oprócz kultowych poluję też na inne rzeczy, postanowiłem przyoszczędzić. Jeśli np. na Allegro kupię model za 60 zł, a oprócz tego jeszcze kultowy za 27, to wydam 87 zł. Jeśli kultowego, na którym mi tak bardzo nie zależy nie kupię, to wydam tylko 60 zł na coś, na czym mi naprawdę zależało.pozdrawiam

      Polubienie

    2. Ja jestem z Pobiedy zadowolony. Jeśli finanse pozwolą zamierzam jeszcze dokupić auto legendową Pobiedę kabriolet. Będą więc z garbatą Warszawą stały w mojej kolekcji aż cztery. Ta cabrio ma właśnie przód taki jak nasza kultowa. Pan z Warszawy, który wstawia te modelikina allegro za 55zł a od którego zawsze je kupuję co dwa tygodnie wrzuca nowy model. Tamta seria też fajnie się rozwija. Oglądałem na fotkach Yugo 45. Jest brzydkie i szczerze wolałbym trzydrzwiową Zastawę 1100 zamiast jego.Blogowanie coraz bardziej mnie wciągnęło. Dziś opublokowałem tekst o ciemnej stronie naszej polskiej historii. Pozdrawiam

      Polubienie

  3. DZIEŃ DOBRY. MI OD ZAWSZE PODOBAŁA SIĘ TAKA CIĘŻARÓWKA SKODY, JAKĄ PAN TUTAJ ZAPREZENTOWAŁ. ZNAJDUJE SIĘ ONA NA MOJEJ LIŚCIE „POSZUKIWANYCH”. POZDRAWIAM.

    Polubienie

    1. WitamWszystkie te ciężarówki Skody to modele Premot. śa tylko w skali 1:87, a więc maleńkie.Były bardzo długo produkowane. na allegro są prawie zawsze. O większych nicnie wiem acholwiek Czesi zaczęli robić modele starych ciężarówek w skali 1:43.pozdrawiam

      Polubienie

  4. DZIEŃ DOBRY. CO DO IFY TO NA ALLEGRO WIDZIAŁEM KILKA MODELIKÓW, W TYM MODEL SAMOCHODU OSOBOWEGO IFA F9 Cabrio Z 1953 ROKU, W SKALI 1/43 Z FIRMY IXO. POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE.

    Polubienie

    1. Witam Ja liczę , że któraś pojawi się w „kultowych” przed nami jeszcze 40 modeli więc coś muszą wsadzić. Skoro ma być wartburg trans to chyba będzie i ifa i P70.pozdrawiam

      Polubienie

  5. Artemisie ! Jak dla mnie, za dużo atrakcji w tej notce ! No bo i wspomnienia z PRL : Ifa i Robur…Robur, którym odbywałam podróże od punktu skupu do punktu skupu….ach..ileż worków z ziemniakami i zbożem transportował poczciwy Robur – własność Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” !!!!!Komentarza domaga się także wizyta na poczcie. Moje obserwacje wskazują,że jest to Urząd niereformowalny…działa tak jak opisałeś, niezmiennie, niezależnie od przemian ustrojowych.Dostaję wysypki przed każdą tam wizytą…..Pozdrawiam i łączę się solidarnie w kolejce do okienka !

    Polubienie

    1. Witaj Bet!Mam w kolekcji Robura ciężarówke z przyczepą. jest to najprawdopodobniej najstarszy model w kolekcji. Ale to polska kopia Ruch enerdowskiego pierwowzoru. Dlatego go nie pokazałem.Co do poczty, wszystko zalezy od urzędu. U mnie jest zawsze kolejka.pozdrawiam

      Polubienie

    1. Autobusik jest super. Kiedy stary zielony się zuzył kupiłem następcę wiśniowego. Kilka lat temu na niemieckim e-bayu został wylicytowany z 80 marek. Drożej niz nowy Minichamps.pozdrawiam

      Polubienie

  6. w kultowych w kolejnych numerach ukażą ukażą się 41 tarpan 237 42 barkas b -100 43 łada 2107 44 syrena R20 45 Trabant 600 Sedan 46 Nysa 522 47 Trabant 601 Kombi 48 polski fiat 127 49 wartburg 353 trans

    Polubienie

    1. WitamTo dobre wieści, oby okazały się prawdziwe. Wszystkich modeli jednak raczej nie kupię. Muszę je zobaczyć i zastanowić się. tak jak w przypadku Pobiedy.pozdrawiam

      Polubienie

    2. Myślę,że przeciek Snickersa się sprawdzi bo jak sprawdzałem za kilka tygodni łada 2107 ma pojawić siię też w Auto Legendach więc zrobią od razu większą ilość modelika na oba rynki. Widziałem już fotki tej łady na rosyjskim forum i przyznam,że jest bardzo ładna, Tam ma być granatowa. Wartburg 353 Trans prezentowany był już w ulotce z pierwszym numerem więc nic dziwnego,że w końcu ma być. A Trabantów i Nysy spodziewaliśmy się od dawna.

      Polubienie

    3. Witaj KolekcjonerzeJa aż tak bardzo się tym co będzie nie podniecam, aczkolwiek takie informacje są przydatne zwłaszcza do planowania wydatków. pozdrawiam

      Polubienie

    1. Witam To jest enerdowska cięższa 3-osiowa ciężarówka G 5 (IFA), która był produkowana w tych samych zakładach co LKW 4000-1 (straże pożarne).W tym wpisie nie pokazałem kilkunastu modeli (w pudełeczkach są jeszcze 2 spychacze, ciągnik, trabant itd)Więcej modeli jest na stronach Espewe (polskiej na końcu i niemieckiej na początku wpisu)pozdrawiam

      Polubienie

  7. Witaj Artemis, kolejny ciekawy wpis. Fajnie jest jak się tak coś uda upolować na aukcji i w dodatku niedrogo. Może modelik taki tani właśnie dlatego, że mały?

    Polubienie

    1. Witaj Mario-DoroPo wielu latach udało się dokupić coś, co z mojej „młodzieńczej kolekcji” kilkanaście lat temu zaginęło. Nie pozbyłem się tych staroci, bo są to dla mnie już pamiatki z dawnych lat.pozdrawiam

      Polubienie

  8. DOBRY WIECZÓR. DZISIAJ DO MOJEJ KOLEKCJI DOŁĄCZYŁ DUET Z SERII „LEGENDARNE SAMOCHODY”. BARDZO MNIE TE MODELE SIĘ PODOBAJĄ. TYM RAZEM NIE ZAOBSERWOWAŁEM ŻADNYCH PLAMEK OLEJU. CONTINENTAL JAK NA TĄ SKALĘ TO JEST BARDZO DUŻY. Z TRZECIM NUMEREM MODELIK BIAŁEGO BUGATTI ROYALE Z 1929 ROKU. NA RAZIE WSZYSTKO WSKAZUJE NA TO, ŻE BĘDĘ TĄ SERIĘ KUPOWAŁ. POZDRAWIAM.

    Polubienie

    1. Widziałem te modele w kiosku, ale nie kupiłem.Triumph to jeden z moich pierwszych modeli zdobytych na Allegro (jest pokazany w albumach). Lincolna mam od wielu lat. Jest to stary model firmy Rio, w którym otwiera się maska i drzwi. Jest dość dobra jak na tamte lata imitacja silnika, a do maski od spodu przymocowane są fanfary.pozdrawiam

      Polubienie

  9. DZIEŃ DOBRY. MAM WAŻNĄ, POWIEDZIAŁBYM BARDZO WAŻNĄ WIADOMOŚĆ DOTYCZĄCĄ SERII „KULTOWE AUTA PRL-u”. OTÓŻ W DNIU SIEDEMNASTEGO MARCA W KIOSKACH MA UKAZAĆ SIĘ KOLEJNY MODELIK Z SERII „SPECJALNEJ” KULTOWYCH AUT PRL-u. A W RAZ Z NIM UKARZE SIĘ NYSA 522 KW W WERSJI MILICYJNEJ!!!. CENA MODELIKA W KIOSKACH TO 28,90 ZŁOTYCH, A PRZY ZAMÓWIENIU PRZEZ POCZTĘ 32 ZŁOTE. POTWIERDZENIE TEGO CO NAPISAŁEM ZNAJDUJE SIĘ NA STRONIE INTERNETOWEJ. JA JAK CHYBA KAŻDY KOLEKCJONER MINIATUROWYCH MODELI SAMOCHODÓW JUŻ OD DAWNA NIE MOGŁEM SIĘ DOCZEKAĆ KIEDY SIĘ TEN MODELIK U NAS POJAWI I W KOŃCU JEST. NARESZCIE!!! JEŻELI CHODZI O MNIE TO JA Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ TEN MODELIK KUPIĘ. NA PEWNO NIE BĘDĄ TO PIENIĄDZE WYRZUCONE W PRZYSŁOWIOWE BŁOTO. BARDZO SIĘ CIESZĘ, IŻ MODEL WŁAŚNIE TEGO SAMOCHODU BĘDZIE MIAŁ SWOJE MIEJSCE W MOJEJ KOLEKCJI . POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE.

    Polubienie

    1. Witam. Wiadomość o Nysie milicyjnej dobra acz zaskoczony jestem,że najpierw Nysa puszczona zostanie w numerze specjalnym a potem dopiero w wersji cywilnej. W każdym razie też uważam to za dobrą wiadomość.

      Polubienie

    1. WitamW łaściwie to brakuje mi 2 modeli. Jeden jest dość drogi (ale może go jeszcze zanajdę w domu rodziców jakimś cudem). Drugi wiem gdzie jest i u kogo, ale z byłą żoną trudno jest się czasem dogadać.Kiedy któryś odzyskam pokażę resztę modeli.pozdrawiam

      Polubienie

    1. WitamChyba wiem na czym ta awaria polegała. Byłem całły czas zalogowany w skrzynce z jednego z komuterów. I kiedy się wylogowałem komentarze zaczęły wchodzić.pozdrawiam

      Polubienie

  10. Miałem taką IFĘ z naczepą w H0. Modelik był naprawdę ładnie wykonany i dosyć dobrze się sprzedał – za 30 złotych. Swego czasu miałem kilka ciężarówek w 1:87, ale z racji że wszystkiego zbierać się nie da – poszły pod młotek w ramach porządków. Swoją drogą bardzo miło jest popatrzeć na takie „eksponaty”. Ich wartość ma zupełnie inną „jakość” niż obecnych Minichampsów czy AutoArt. Czekam na więcej 🙂 Pozdrawiam

    Polubienie

    1. WitamTo są polskie modele firmy Tololoko. Nie są na dzisiejsze czasy super wykonane, za to są bardzo drogie ( ok 150 zł )pozdrawiam

      Polubienie

    1. WitamDziękuję za komentarz. Ostatnio nie biegam po blogach, ale piłuję w „warstacie” może w weekend pokażę cp wypiłowałem.pozdrawiam

      Polubienie

  11. DOBRY WIECZÓR. MAM PYTANIE. CZY KUPIŁ PAN BUGATTI ROYALE Z „LEGENDARNYCH SAMOCHODÓW” BĄDŹ YUGO 45 Z „KULTOWYCH AUT PRL-u”?. PIERWSZY Z NICH U MNIE JUŻ JEST A DRUGI POJAWI SIĘ NA DNIACH. BUGATTI WYGLĄDA BARDZO ŁADNIE, JEST TO JUŻ PIĄTE W MOIM ZBIORZE. POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE.

    Polubienie

    1. WitamNie kupiłem ani jednego, ani drugiego. Bugatti Royale mam stary model Solido (coupe de ville). Yugo widziałem, wygląda bardzo ładnie, ale nie bardzo pasuje mi do kolekcji. Szczerze mówiąc z aut jugosłowiańskich wolał bym Zastawę 750. W latach 60-tych była bardzo popularna i lepiej pasowała by do kultowych. Jesli już chodzi o auta z końca PRL to chyba lepiej kup[ić Skodę Favorit z Abrexu (kosztuje 55 zł), ale za to była autem bardzo popularnym od samego początku.pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s