89. Kultowe Auta PRL – Warszawa 203

„Warszawa da się lubić”. Słowa tej starej piosenki niekoniecznie można dzisiaj odnieść do naszej stolicy, zwłaszcza gdy codziennie rano i po południu zamiast zdążać do celu tkwimy w gigantycznych korkach. Za to z całą pewnością słowa piosenki można odnieść do kolejnego, już 18 modelika z serii „Kultowe Auta PRL”. Modelikiem tym jest Warszawa 203 z 1964 roku.

Warszawa 203, oznaczana później 223  wtopiła się w polski krajobraz lat sześćdziesiątych oraz siedemdziesiątych i jest chyba najbardziej kultowym autem kojarzonym nierozerwalnie z PRL. Samochód ten zpamiętałem głównie z postojów taksówek, na których zwłaszcza przed dworcami kolejowymi królowały właśnie Warszawy.

Kiedy na początku lat osiemdziesiątych zacząłem pracować w FSO, Warszawy od 10 lat już nie produkowano. Wciąż jednak produkowano jej „serce” – silnik S21  wykorzystywany dalej w Żukach i Nysach. Silnik był produkowany w mrocznej, zapomnianej i wypełnionej oparami oleju i chłodziwa hali nr 3, którą na początku lat dziewięćdziesiątych rozebrano i na jej miejscu pobudowano nową lakiernię. Na linię produkcyjną silnika Warszawy zaglądaliśmy rzadko, bo właściwie niczego tam już nie modernizowano. W porównaniu z widną i naprawdę dużą halą, w której produkowano silniki do Fiata 125p i Poloneza, linia produkcyjna silnika S21 wyglądała jak z innej, jakiejś zupełnie zapomnianej epoki.

Po niemiłych doświadczeniach z zakupem modelika Fiata 126p, do zakupu Warszawy przygotowałem się starannie. Dwa tygodnie temu, w sobotę, poszedłem do znajomego kiosku i poprosiłem sprzedawcę, aby odłożył mi Warszawę. We wtorek nie nocowałem pod Warszawą, ale w domu i w środę w drodze na parking pobiegłem do kiosku. Kupiłem 2 egzemplarze. Lepiej wykonany zachowałem sobie w stanie „kolekcjonerskim” (zapakowany razem z gazetką i zafoliowany). Egzemplarz wykonany gorzej rozpakowałem i trochę „dopieściłem” w moim „warstacie”.

89. Warszawa 1

Wymontowałem reflektory, oczyściłem z kleju gniazda pod nie i zamontowałem jeszcze raz. Zwęziłem też nieco rozstaw kół przednich, jednak aby to zrobić porządnie, trzeba zwęzić płytkę podwozia, a na to niestety zabrakło mi czasu. Dodatkowo pomalowałem czarną farbą kły na zderzakach i oczyściłem z farby wnęke pod światło cofania, które też zamontowałem jeszcze raz.

89. Warszawa 2

W modeliku dokonałem przeróbek raczej kosmetycznych, bo i bez nich modelik jest bardzo ładny. Nawet na miniauto-forum, gdy niektórzy zaczęli na modelik jak zwykle narzekać, tym razem większość mniej zaawansowanych i wyrobionych forumowiczów nie tylko nie zaczęła im wtórować (jak to wcześniej bywało) i szukać dodatkowej „dziury w całym”, ale (ku mojemu zaskoczeniu) wzięła modelik z całych sił w obronę i temu akurat się nie dziwię. Mnie też modelik bardzo cieszy i bardzo mi się podoba.

Reklamy

11 myśli w temacie “89. Kultowe Auta PRL – Warszawa 203

    1. Tak szybko?Czyli jutro tak?Warszawa piękna 😉 Mam nadzieje ze uda mi się jeszcze jakąś dorwać….Mam pytanie? Czy pana modele maja pokrzywione oski?Mam prawie wszystkie modele w tej kolekcji i wszystkie maja pokrzywione 😛 Jedne mniej a drugie bardziej….

      Polubienie

    2. Właśnie kupiłem sobie Żuka.W kilku modelach „Kultowuch” ściągałem koła z osiek i montowałem jeszcze raz (zmieniałem wysokość zawieszenia lub rozstaw kół). W tego typu modelach koła prawie nigdy nie chodzą idealnie, a przy obracaniu nieco biją na boki (ok 0,5 mm). Specjalnie mi to nie przeszkadza tak po prostu jest. W niektórych modelach kolekcjonerskich przy specjalnym mocowaniu koła na oddzielnej piaście, koła nie biją. Takie rozwiązania stosuje np, firma AutoArt, jednak takie modele są dość drogie. W większości modeli (i to też dość drogich np. Minichamps) koła nieco biją, kwestia tylko ile i czy to przeszkadza (żle wygląda).pozdrawiam

      Polubienie

    3. Hmm… w sumie to tylko w 2 modelach to widać ze są krzywo bo modele stoja krzywo ;)Dziękuję za info.Jeszcze się chciałem zapytać o to czy te modele są rzeczywiscie w skali 1 :43? Bo np porównuje sobie malucha z kultowych i cinquecento z bburago i jest bardzo duza roznica….a roznica pomiedzy maluchem i trabantem tez jest dosc znaczna

      Polubienie

    4. Maluch miał 3 m długości, a trabant 3,5 dlatego róznica jest widoczna nawet w skali 1:43. na tym to polega , że modele małych samochodów sa małe, a większych wieksze i widać proporcje różnić wielkości aut.Fiat cinquecento firmy Burago jest w skali ok 1:40 i jest niestety za duży. Właściwy model tega auta produkowała firma Vitesse i ten jest w skali 1:43 i jest tylko nieco większy od malucha.

      Polubienie

    5. A no właśnie też tak myślałem że bburago dobrze ze skala nie trafiło…a jak z innymi kolekcjami? np Super Samochody czy Police od amercom? Czy tam skale też są nie trafione?Z niecierpliwościa czekam na post o Żuku 😉 Pozdrawiam 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s