78. Kultowe Auta PRL – Wartburg 312

Cóż może łączyć samochód Opel Astra F ze starszym o kilkadziesiąt lat poczciwym Wrtburgiem? Wydawać by się mogło, że zupełnie nic. Jednak tak nie jest.

Położone między malowniczymi wzgórzami Turyngii miasto Eisenach  „przesiąknięte” jest historią. To od dawna zwiazane z motoryzacją miasto znane jest z kilku powodów: urodził się tu Jan Sebastian Bach. Znajduję się tutaj przepiękny, doskonale zachowany zamek Wartburg, w którym ukrywał się Marcin Luter, a który miałem przyjemność zwiedzać dwukrotnie. W mieście znajdowały się też zakłady VEB Automobilwerk Eisenach. W czasach NRD produkowano w nich samochody Wartburg. Przed wojną były to główne zakłady BMW. Zaraz po wojnie, jeszcze przez kilka lat, produkowano w nich przedwojenne auta BMW pod wschodnio-niemiecką marką EMW.

W połowie lat siedemdziesiątych mój ojciec, w ramach wymiany, dostał wczasy w zapomnianym dzisiaj powiatowym mieście Mülhausen w NRD. Pojechaliśmy tam naszym Trabantem kombi. W mieście nie było jakichś wielkich atrakcji, toteż odbyliśmy kilka ciekawych wycieczek. Między innymi do Drezna, Erfurtu i właśnie Eisenach. W Eisenach zwiadziliśmy zamek, a potem zaliczyłem pierwsze w moim życiu muzeum starych samochodów położone przy fabryce VEB Automobilwerk Eisenach. Był tam pierwszy samochód marki Wartburg (wyprodukowany jeszcze na początku XX wieku) klika modeli BMW i póżniejszych EMW i oczywiście Wartburg 312.

W 1994 roku toczyły się negocjacje nt. prywatyzacji i ewentualnego przejęcia warszawskiej FSO przez koncern General Motors. Jedne z wielu rozmów miały miejsce właśnie w Eisenach i miałem przyjemność w nich uczestniczyć. Rozmowy toczyły się w hotelu przyległym do zamku Wartburg. Wtedy to zwiedziłem zamek po raz drugi. Potem pojechaliśmy przez miasto do nowej fabryki Opla. Przejeżdzaliśmy obok starej zamkiętej i zlikwidowanej już wówczas fabryki Wartburgów. Muzeum motoryzacji było czynne, ale go nie zwiedzaliśmy, widziałem je tylko z za szyby samochodu, a mojemu niemieckiemu koledze opowiedziałem o mojej dawnej w nim wizycie.

Nad zakupem modelika Wartburga 312 z serii „Kultowe Auta PRL”, który dzisiaj ukazał się w kioskach, trochę się zastanawiałem. Modelik tego auta mam w kolekcji od dawna, jednak gdy zorientowałem się, że inni kolekcjonerzy kupują praktycznie wszytko, co się w serii ukazuje (i to w kilku egzemplarzach), pobiegłem do kiosku.

 78. Wartburg 1  

78. Wartburg 2

Wartburg 312 był nie tylko jednym z najładniejszych aut wyprodukowanych w krajach bloku wschodniego, ale w PRL był autem naprawdę kultowym. Dlatego, gdy niemiecka firma Minichamps, pod koniec lat dziewięćdziesiątych wypuściła jego modelik, postanowiłem go zdobyć. „W ramach wymiany” za okolicznościową serię modeli w skali 1:87 udało mi się to już w roku 2000.

78. Wartburg 3

78. Wartburg 4

Modelik niebieski (Minichamps) jest niewątpliwie lepiej i dokładniej wykonany od modelika czerwonego (Kultowe Auta PRL). Trzeba mieć jednak na uwadze, że jest czterokrotnie droższy. Modelik z serii „kultowych” też swoje zalety ma. Jeśli przypominam sobie dwukolorowe Watburgi z lat mojego dzieciństwa, to były one pomalowane tak jak modelik czerwony, a nie jak modelik niebieski. Czterodrzwiowego Warburga z nisko przebiegającą linią podziału kolorów (tak jak w modeliku niebieskim) nigdy nie widziałem. 

Kiedy pojechałem do Eisenach na rozmowy w 1994, w pokoju hotelowym (przy zamku Wartburg), na każdego uczestnika czekał zestaw drobnych upominków. W zestawie był okolicznościowy modelik samochodu, który jako jeden z pierwszych, zjechał z taśmy zupełnie nowej fabryki Opla w Eisenach, fabryki, w której 50% załogi stanowili pracownicy zlikwidowanej wytwórni Warburgów. Modelik był oczywiście w skali 1:43 i ten prezet bardzo mnie ucieszył, bo w tamtym czasie, w Polsce, bardzo trudno było cokolwiek do kolekcji kupić.

78. Wartburg 5

Modelik Opla Atsry F, który wtedy dostałem nie jest dla mnie „jednym z wielu”. Jest cenną pamiątką z mojej wizyty na zamku Wartburg.

Reklamy

4 myśli w temacie “78. Kultowe Auta PRL – Wartburg 312

  1. Bardzo fajna i ciekawa historia 🙂 Ja dziś byłem w Piasecznie koło Warszawy. Porobiłem trochę zdjęć samolotom, które lecą na Okęcie. Spotkałem chyba pięć Porsche i już nimi rzy***, się znaczy mnie znudziły 🙂 Co do modelika standardowo, oczywiście jeszcze nie mam, tak jak Zaporożca. Bardzo fajna ta Astra. Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Witam, widzę, że ma Pan bliski związek ze światem motoryzacji, szczery szacunek z mojej strony. Musze się zgodzić, że związek między Astrą a Wartburgiem w pewnym sensie faktycznie istnieje. Dałem się przekonać ;). Przy okazji zapraszam do siebie, może zechce Pan podjąć temat delikatnie przeze mnie zapoczątkowany.minimoto.blog.onet.plPozdrawiam

    Polubienie

Odpowiedz na ~damian91 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s