65. Kultowe AUTA PRL – Wartburg 353W

Ubiegły tydzień obfitował w zakupy. Zważywszy, że od początku tego roku kupiłem zaledwie 12 modeli, to ubiegły tydzień był naprawdę rekordowy. We wtorek (nieco wcześniej niż się spodziewałem) dotarła do mnie Skoda we środę kupiłem Wartburga, a w piątek Ładę.

We środę byłem na szkoleniu w centrali mojej firmy, dokąd pojechałem autobusem. Ponieważ bezpośredni autobus ode mnie z domu koło centrali się nie zatrzymuje, po szkoleniu pomaszerowałem dwa przystanki do przodu i znalazłem się pod centrum handlowym Blue City. Dzień wcześniej (we wtorek) też wracałem z pracy  Alejami Jerozolimskimi, a że jeżdżę tamtędy rzadko, wpadłem na chwilę do Empiku w Blue City, z zamiarem ewentualnego nabycia łady, której zresztą już tam nie było. Pogadałem trochę ze sprzedawcą, próbując wydostać nieco więcej informacji na temat serii „Kultowe Auta PRL” i pojechałem do domu. We środę, gdy stałem przed Blue City pomyślałem: byłem co prawda tu wczoraj, ale co mi szkodzi zajrzeć. W Empiku na półce z wydawnictwami kolekcjonerskimi leżały 3 gazetki nr 5, a w każdej z nich modelik Wartburga. Obok mojego domu jest kiosk, w którym są prawie wszystkie modele z tej serii i Wartburga mógłbym spokojnie kupić we czwartek, a najlepiej w sobotę. Stojąc jednak w Empiku i trzymając w ręku nowe modele nie mogłem się powstrzymać. Długo oglądałem każdy model, aż w końcu wybrałem modelik najmniej „zalany” farbą i pomaszerowałem do kasy.

65 wartburg 2

Na forum modelarskim – miniauto-forum (link na liście obok) jest sporo narzekań na Wartburga, a niektórzy kolekcjonerzy wręcz go opluli. A to, że zalny farbą a to, że w opakowaniu latają luźne części a to, że „low rider” itd. itd.

Wartburg z serii „Kultowe Auta PRL” ma niewątpliwie kilka wad i usterek:

– Rzeczywiście jest „zalany” farbą, przez co niekóre charakterystyczne linie nadwozia są słabiej widoczne. Jednak wiekszość produkowanych obecnie (nienajdroższych) modeli w jasnych, czy jaskrawych kolorach farbą jest „zalana”.

– Nadwozie modelika stoi za nisko i widac to w zestawieniu z innymi modelami.

– Jest troszkę miesznką modeli Wartburgów z różnych okresów. Nadwozie i elementy wykończenia pochodzą z modeli z lat siedemdziesiatych i osiemdziesiatych, zderzaki z modeli z lat sześćdziesiątych i to na dodatek przedni z sedana, a tylny z kombi, lusterka są zaś typowe dla Wartburgów z lat osiemdziesiątych.

– Niefortunną zupełnie sprawą, nie tylko z uwagi na wygląd, jest tylna lampa przeciwmgielna, która w moim modelu była nadłamana, którą próbowałem przykleić 3 razy, aż w końcu dałem sobie spokój i ją oderwałem (na to też wiele osób narzeka). Lista żalów jest zresztą znacznie dłuższa i nie ma sensu jej tu dalej przytaczać, bo jak się uprzeć, to na rynku nie ma chyba modelika, do którego nie można by się było przyczepić.

65 wartburg 3

Tyle o wadach, a teraz zalety, których niektórzy koledzy z forum chyba jednak nie dostrzegają:

Gówną zletą Wartburga jest to, że jest i kosztuje tylko 25zł, a nie jak model z serii IST-Models 95zł (poprawny merytorycznie modlik Wartburga z roku 1985, jednak jako model auta produkowanego od roku 1966, zupełnie nieciekawy pod względem historycznym i kolekcjonerskim).

Następną zaletą w porównaniu z drogim modelem z serii IST-Models jest piękna chromowana i bardzo charakterystyczna dla starszych Wartburgów atrapa, a nie jak w modelu IST imitacja blaszanej wytłoczki stosowanej w modelach warburgów z końca produkcji.

Kolejną, dużą zaletą modelika jest poprawna bryła nadwozia.

Niewatpliwą zaletą modelika jest również to, że elementy takie jak pas przodu, zderzaki, atrapę można bez problemu wymontować i zamontować jeszcze raz usuwając błędy montażowe czyniac np. wypływki na rancie atrapie zupełnie niewidocznymi. Słusznie postąpiłem wybierając model mniej zalany farbą, a nie model z ładniejszą atrapą (bez wypływek). Atrapę można wymontować, obrócić o 180 stopni, zamontować i wszystko jest OK.

Zawieszenie modelika można poprawić i podnieść nadwozie do góry o ok 1 mm – bardzo to wygląd poprawia:

65 wartburg 4

Poniżej taki sam modelik (nieprzerobiony rzeczywiście wygląda jak „low rider”

65 wartburg 5

Gdy w środę wieczorem dotarłem do domu rozpakowałem modelik i zauważyłem, że stoi za nisko zadzwoniłem do kolegi i zapytałem czy ma modelik i co zamierza z tym zrobić. Podyskutowaliśmy troche o przyczynach i sposobach naprawy. Ja byłem zdania, że przeróbka podwozia, o której  myśli kolega jest kłopotliwa. Ja uważałem, że najlepiej byłoby ściągnąć z osiek koła i pogłebić po prostu rowki w których siedzą ośki kół. W piątek gdy zadzwoniłem do kolegi okazało się, że tak właśnie zrobił. Tym razem ja skorzystałem z jego doświadczeń i pomusłu umieszczenia nad ośkami połówek wykałaczki, aby oski siedziały głębiej w dopiłowanych rowkach. Cała przeróbka nie nastręcza większych problemów, o ile ma się odpowiednio mały i ostry pilnik. Trzeba nim spiłować niewielkie nadlewiki (w rowkach prowadzących ośki). To nadlewiki unoszą ośki do góry, przez co nadwozie modelika stoi za nisko.

65 wartburg 6

Reasumująć modelik nr 5 to model naprawdę fajny, a do tego niedrogi. Jestem z niego bardzo zadowolony.

Reklamy

11 myśli w temacie “65. Kultowe AUTA PRL – Wartburg 353W

  1. Dzień dobry. Nie powiedziałbym, że ten model jest fajny, ale na pewno nie jest taki zły. Mi też ta tylna lampa przeciwmgielna latała po opakowaniu. Nie da się jej już zamontować. Przynajmniej ja nie mam takiej możliwości. Naprawdę uderza mnie kolor. Nie lubię za bardzo żółtego. Nie pasuje do tego modelu. Mógłby już być taki beżowy jak pokazali na swojej stronie internetowej. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Po lampie tylnej nie ma co płakać. Właściwie powinno się ją zrobić od nowa, a ze starej wykorzystać tylko czerwone szkiełko. Kolor jest ok. Wartburgi zwłaszcza kombi przypominam sobie właśnie w kolorze żółtym i co do koloru nie mam zastrzeżeń. W latach siedemdziesiątych był to dość popularny kolor wartburga.pozdrawiam

      Polubienie

  2. MODEL JEST BARDZO ŁADNY. JA TEGO WARTBURGA NIE MAM. A, MOŻE WIE PAN, CZY TEN MODEL TO JAK NA RAZIE OSTATNI JAKI WYSZEDŁ, BO NA STRONIE NIE MA LISTY TYCH SAMOCHODÓW?

    Polubienie

  3. MODEL JEST BARDZO ŁADNY. JA TEGO WARTBURGA NIE MAM. A, MOŻE WIE PAN, CZY TEN MODEL TO JAK NA RAZIE OSTATNI JAKI WYSZEDŁ, BO NA STRONIE NIE MA LISTY TYCH SAMOCHODÓW?

    Polubienie

  4. Przywedrowalam z rewizyta, dziekuje za odwiedziny i za zaproszenie.Niestety na temat kolecjonowania modeli samochodow nie mam nic do powiedzenia.rozumiem jednak wszelkie pasje, bo sama zajmowalam sie kiedys przez 19 lat hodowla psow.Co sie zas tyczy meza, o ktorym pisalam na moim blogu to problem polega na zbyt duzej roznorodnosci zainteresowan, ktore posiada i nad ktora nie moze chyba zapanowac.Zaproponowany artykul pt WARSTAT z 2007 roku przeczytalam z uwaga. Sytuacje mam podobna z opisywana z rowniez markowym FUJITSU SIEMENS i gdyby nie pomoc zaprzyjaznionej zlotej komputerowej raczki bardzo drogi sprzet nadawalby sie na smietnik.Wymienilismy sporo bebechow ale wiemy, ze nastepnym zakupem bedzie skladak.Twoj blog prowadzisz z pasja rowna chyba samemu ” fizycznemu ” hobby, umieszczasz wiele ciekawych informacji i wspanialych zdjec. Spodobalo mi sie i jeszcze raz dziekuje za zaproszenie.Pozdrawiam serdecznie, NinaS

    Polubienie

  5. Witam! Chciałem tylko podziękować bo dzięki Twojej metodzie poprawiłem zawieszenie i mój wartburg zyskał na wyglądzie. Wcześniej wyglądał tak jakoś nijak, teraz w końcu przypomina pierwowzór. Dzięki – mam nadzieję w przyszłości znaleść tutaj więcej ciekawych porad. Dzięki i pozdrawiam.

    Polubienie

  6. Mój watburg oprócz małego przysiady nie ma większych wad. Być może (jak zresztą we wszystkich modelach kultowych aut) ma klamki pomalowane chwiejną ręką. Ja mam dotychczas wszystkie modele (od Warszawy do Trabiego P-50) opruch gazika i wszystkie mają jakieś wady a przede wszystki skrzypią przy jeździe oraz odpadają im lusterka praktycznie już nie do przyklejenia. Alre ja jestem jednak bardzo zadowolony a najbardziej z ich dostępności.

    Polubienie

  7. Wziąłem się za gruntowne przeróbki tego modelu. Model otrzymał nowy lakier, czerwony revell 131. Na nadwoziu ukazały się szczegóły wcześniej zakryte pod grubą warstwą zółtego lakieru. Wnętrze w kolorze brązowym. Usunałem tylną wycieraczkę, a przednie szilfowałem tak żeby były cieńsze. Jeszcze malowanie detali zostało i oczywiście powiększanie prześwitu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s