64. SKODA 1000MB – Czy Czech naprawdę potrafi?

Dzisiaj, gdy rano włączyłem komputer na liczniku z przodu były jeszcze dwie dziewiątki, ale w południe liczba odwiedzin wyglądała już tak:

64 skoda 1

Mój blog istnieje nieco ponad 2 lata. W kategorii „Motoryzacja” jest od jakiegoś czasu jednym z najpopularniejszych blogów, chociaz nie jest to blog o samochodach, a o ich małych miniaturkach. Dlatego przy tej szczególnej okazji

SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSOBOM, KTÓRE W CIĄGU TYCH DWÓCH LAT ODWIEDZIŁY MOJEGO BLOGA I PRZYCZYNIŁY SIĘ DO JEGO TAK DUŻEJ POPULARNOŚCI.

Popularności mojemu blogowi przysporzyło z całą pewnością ukazanie się we wrześniu gazetowej serii „Kultowe Auta PRL”. Dzisiaj, chcę napisać nieco o modeliku, który co prawda nie ukazał się w tej serii, ale znakomicie do niej pasuje. Modelik dotarł do mnie we wtorek, we środę kupiłem Wartburga, a w piątek Ładę (dwa ostatnie modele już z serii „kultowych”).

Zanim we wrześniu w kioskach pojawiły się „Kultowe Auta PRL” miałem już w kolekcji klka modeli takich aut. Zachodnie firmy modelarskie (może za wyjatkiem kilku naprawdę rzadkich i zapomnianych już modeli) nigdy nie wytwarzały modeli samochodów produkowanych w krajach socjalistycznych. Pierwszym popularnym modelem auta z za żelaznej kurtyny, był model Trabanta 601 wypuszczony na rynek w 1990 roku, z okazji upadku muru berlińskiego, przez portugalską wówczas firmę Vitesse. Dopiero w 2003 roku firma IXO wypuściła dwa następne modele były to Wołga GAZ 21 i Tatra 603. Kilka lata temu czeski importer modeli firmy Hongell-Cararama utworzył własna markę Abrex i rozpoczął produkcję modeli modeli współczesnych aut marki Skoda, a dwa lata temu wypuścił pierwsze modele Skód produkowanych niegdyś w Czechosłowackiej Republice Socjalistycznej. Były to Skoda Octavia z 1963 roku i Skoda 120L z 1984. (oba modele opisałem na tym blogu jeszcze w 2006 roku). Kwestią czasu było wypuszczenie przez Abrex kolejnych modeli takich aut, a wśród nich jednej z najładniejszych aut z czasów PRL, jaką była niewątpliwie Skoda 1000MB. Na ten model przyszło nam jednak czekać aż 2 lata, gdyż jako kolejny model po Octawii i 120L ukazała się w ubiegłym roku nie oczekiwana Skoda 1000MB, tylko praktycznie u nas nie spotykana i mało znana furgonetka Skoda 1203, której modelik sobie odpuściłem.

Samochód Skoda 1000MB ukazał się w 1964 roku i był autem bardzo ważnym w hisrorii tej marki. Był nie tylko ładny, ale był to samochód o całkowicie nowej konsrukcji, z popularnym jeszcze wówczas wśród innych marek (takich jak Fiat, Volkswagen czy Renault) silnikiem umieszczonym z tyłu. Samochód zapoczątkował bardzo długą serię aut marki Skoda z silnikem umieszczonym z tyłu, opartych właśnie o konstrukcję modelu 1000MB, produkowanych aż do końca lat osiemdziesiatych – takich jak późniejsze modele 100 S, 120, czy 130 Rapid.

Modelik Skody 1000MB ukazał się mniej więcej w wakacje tego roku i od razu zaplanowałem go kupić, możliwie jak najszybciej. Firma Abrex wypuściła modelik w kilkunastu kolorach i zanim zdecydowałem jaki kolor będzie najlepiej pasował do moich pozostałych (socjalistycznych) Skód, w sklepie internetowym eHobby modeliki się rozeszły. Do dłuższego zastanowienia skłoniła mnie również cena: 60 zł. Poprzednie dwa modele (Octavię i 120L) kupowałem po ok. 40 zł, w Czechach poprzednie modele są po 300 koron, a nowa 1000MB kosztuje 330 koron – równowartość polskich 43 zł.

Zanim w internetowym sklepie eHobby pojawiła się nowa dostawa, w kioskach ukazała się seria „Kultowe Auta PRL” i 1000MB przestała być dla mnie (i chyba też dla innych kolekcjonerów) modelem aż tak bardzo pożądanym. W końcu zdecydowałem się jednak modelik kupić. Dwa razy pojechałem do sklepu Tora Tora w Warszawie, na Targowej. Za pierwszym razem słyszeli, mieli, ale już nie było. Za drugim, zadzwoniłem w piątek po południu i mieli dwa kolory. W sobotę rano w sklepie żadnego modelika nie było.

Modelik w kolorze jasno-niebieskim (na jaki się w końcu) zdecydowałem, w sklepie eHobby nie był już dostępny, a na Allegro się nie pojawiał. Poszukiwania i analizy zdjęć trwały dobrych kika tygodni, zmieniłem więc wybór i kupiłem w eHobby modelik w kolorze „navy grey”:

64 skoda 3
64 skoda 4

Faktyczny kolor okazał się jednak inny, niż pokazuje Abrex na swojej stronie, a za nim sklepy internetowe sprzedające modele.
Pomyłki jednak z całą pewnościa nie ma. Numer modelika na opakowaniu się zgadza, a przy pewnym oświetleniu model wygląda mniej więcej tak jak na zdjęciach w internecie. Ot, taki sobie sprytny zabieg marketingowy ze strony producenta.

Przy sztucznym oświetleniu modelik wyglada OK. Ale gdy patrzę na niego przy świetle dziennym, jest szary, blady i naprawdę nie wygląda najlepiej.

Modelik musiałem też rozebrać i złożyć – stał krzywo. Wadę tę zauważyłem od razu i powiedziałem sobie: jęśli odkręcę podwozie zwykłym, małym modelarskim śrubokrętem, to go naprawię, jesli będę musiał użyć specjanej końcówki narzędziowej, to go do sklepu odeślę. Udało się odkręcic małym, zwykłym śrubokrętem.

Do tego wszystkiego lewą tylną lampę musiałem wyrwać, dopiłować lampę i otwór w „pudle” i wkleić jeszcze raz.
Te wszystkie przyjemności, za jedyne 56 zł (z 5% upustem i przesyłką z Wrocławia we własnym zakresie).

Na stronie producenta modelik wygląda tak:

64 skoda 5

Prawie tak samo jak mój, ale prawie robi jednak pewną różnicę.

Reklamy

12 myśli w temacie “64. SKODA 1000MB – Czy Czech naprawdę potrafi?

  1. Ale piękna… Rozmarzyłem się… A tak na marginesie to oni przecierz na komputerze retuszują te kolory. Nie mam za bardzo co pisać… Aha, kupiłem sobie wczoraj bluetootha( jest to urządzenie dzięki któremu można bezprzewodowo przesyłać zdjęcia z aparatu lub telefonu). Aparatu to ja nie mam ale mam telefon z aparatem jako takim(Sony Ericsson T610). Zdjęcia robić, robi no ale to nie to samo co aparat cyfrowy. Ale ten telefon ma 5 lat no więc nie wypada się na niego gniewać. No, dosyć już o telefonie. Chodzi o to, że jak mam możliwość przesłania zdjęć na komputer, to może sobie założe bloga o modelach? Czy to dobry pomysł? Proszę o odpowiedź.

    Polubienie

    1. Jeżeli masz trochę ciekawych modeli to warto. Jednak tak młodzi ludzie z reguły zakładają blogi, a potem są one „martwe”. Ja gdy zakładałem bloga chciałem po prostu dać tytuł miniauto (bez dopiska 43). Okazało się jednak, iż adres, który wybrałem jest już zajęty i to przez taki martwy blog. Bloga warto założyć jeśli ma się o czym pisać. Moja córka miała trzy blogi, ale chyba od pół roku nic na nich nie pisze. Moim zdaniem w twoim przypadku dobry pomysł to jakiś ogólny blog np. oszkole, kolegach, dziewczynach itp., a modele były by tam przy okazji. Byłby wtedy ciekawy i różnorodny. Nie zawsze będziesz miał ciekawy temat o modelach, ale za to będziesz miał coś cikawego do powiedzenia na inny temat i to będzie fajne.pozdrawiam

      Polubienie

  2. Artemis, jak ten kolor Ci nie odpowiada, to ja ją chętnie odkupie, a Ty pomyślisz nad innym kolorem.Pozdrawiam.P.S.: nie ma dnia żebym nie wchodził na ten blog, chyba oszalałem:)

    Polubienie

    1. Na razie, model sobie zostawię. Nie ma gwarancji , że zinnym kolorem nie będzie tak samo.NIESTETY PRZEKONAŁEM SIĘ IŻ W NIEKTÓRYCH PRZYPADKACH TOWAR TRZEBA PRZED ZAKUPEM OBEJRZEĆ W REALU. W przypadku 1000 MB niestety nie jest to proste.

      Polubienie

  3. Dziękuję za komentarz. Ja nie jestem takim typem co zakłada bloga i nic nie robi bo nie ma, albo nie chce mu się o niczym pisać. Początki są zawsze trudne, wie Pan, mało komentarzy, wejść. Ale mnie to nie obchodzi. Bloga zakłada się dla tego, żeby na nim pisać a nie przechwalać się komentarzami. Miałem już dużo blogów, ale kiedy miałem 10 lat. Na rok odpuściłem sobie, bo nie miałem o czym pisać. Przecież ja nie wchodzę na Pana blog, żeby Panu nabić komentarzy w stylu”Hej, masz fajny blog, wpadnij na mój:www….”. Ja komentuję Pana blog bo mi się podoba. Nie liczę tak jak inni na to, że jeżeli ja Panu skomentuję, to mi Pan też da komentaż. Nie rozumiem tego. Przecież za te komentarze, nawet gdyby Pan miał ich 100 000 to Onet nic nie daje! Teraz będę dodawał zdjęcia z modelami do albumów. Aha i tych modeli mam tylko około 12, bo inne nie są w skali 1:43 i już się nie liczą. Oddam je, bo moja mama pracuje w przedszkolu. Życzę kolejnego udanego i niedrogiego zakupu. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Nie musisz mnie nawet o to pytać. To twój blog i jeśli uważasz, że warto to dodaj. możesz również dodać inne ciekawe linki.pozdrwaiam

      Polubienie

  4. piękne autko, choć jeszcze piękniejsza jest skoda 1000MBX. swego czasu szukałem MBX’a w skali 1:1, ale niestety zostało wyprodukowanych tylko 1087 egzemplarzy, więc mogłem sobie pozwolić tylko na 1000MB. szukałem około roku, ale niestety nie znalazłem nic godnego uwagi, albo szroty, albo poprzerabiane. pewnego razu trafiłem na skodę 136 RAPID i nie mogłem się jej oprzeć. dziś jest już u mnie od 3 lat i w tym roku zamierzam zrobić kapitalny remont. oczywiście mówimy o pełnowymiarowym i funkcjonalnym samochodzie.powracając do 1000MB, ciekawa jest też historia oznaczenia modelu. w wielu publikacjach podawana jest błędna informacja że jest to skrót od pojemności silnika i pierwszych liter nazwy miasta, Mlada Boleslav, a prawda jest taka ze chodzi o 1000-lecie powstania miasta. oczywiście były mniej oficjalne wersje, jak na przykład 1000 małych błędów. w rzeczywistosci było to udane autko, wtedy prototypy testowano w warunkach drogowych, a nie jak teraz w komputerze. – – – – – – – – – – – – – – – – – http://120-135.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s