47. Jak to się wszystko zaczęło

W dzieciństwie bawiłem się blaszanymi Warszawami i blaszaną ciężrówką z przyczepą. Miałem również drewnianego Żuka pomalowanego w paski z rozpiętą na drutach plandeką z materiału i piękną czerwono-białą Wołgę na baterię. Niestety nic się z tego nie zachowało. W podstawówce, gdy byłem gdzieś w piatej klasie, w kioskach Ruchu pojawiły się plastikowe polskie modele w skali 1:72, a w Składnicy Harcerskiej piękne i bardzo precyzyjne enerdowskie modele samochodów w skali 1:87 (H0). Wtedy zacząłem je zbierać. Początkowo bawiłem się nimi i niektóre modele popsułem albo uszkodziłem, ale wiekszość z nich mam do dziś. W szkole średniej modele uszkodzone lub popsute zastapiłem takimi samymi nowymi, a także dokupiłem do kompletu sporo innych.  Na poczatku lat siedemdziesiatych, kupiłem też 4 modele w skali 1:43, ale były one tylko uzupełnieniem mojej ówczesnej kolekcji, której trzon stanowiły modele w skalach 1:87 oraz 1:72. Modele plastikowe w różnych skalach  zbierałem aż do matury.

Po maturze, w trakcie studiów i zaraz po, praktycznie zarzuciłem moje hobby. W okresie tym zdobyłem co prawda kilka modeli w skalach 1:72 i 1:87, ale nie szukałem ich specjalnie tylko brałem, gdy coś samo wpadło mi w ręce.

W 1983r trzeba było dorabiać, a czasy były ciężkie. Wtedy to trafiła mi się „fucha”- chałupniczy montaż modeli spółdzielni Estetyka. Skompletowałem wtedy całą serię tych modeli – to znaczy zdobyłem brakujące do kompletu modele Etetyki – ale właściwie nie zamierzałem dalej zbierać żadnych modeli. Ziarno  zostało jednak zasiane. Bodajże w marcu 1984 roku popsuły mi się słuchawki stereo do radia. W sklepach były nieosiagalne, pojechałem więc kupić je na perski jarmark (obok klubu Spójnia na warszawskim Żoliborzu). Tam przypadkiem zobaczyłem piękny modelik czerwonego Citroena GS w skali 1:43. Kupiłem go, a skala  1:43 na tyle mnie zafascynowała, że zaczałem odwiedzać ów „hipermarket pod gołym nieben” regularnie. Stara miłość do miniaturek nagle ożyła ze zdwojona siłą i trwa już ponad 20 lat.

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Mój pierwszy model w skali 1:43 – kupiony w 1972r w sklepie z zabawkami. (Jeden z 4 modeli w tej skali, kupiony w czasach gdy jej jeszcze nie zbiearałem) Nr 1 w mojej kolekcji.

A oto i pierwsi właściwi „członkowie założyciele” mojej kolekcji:

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Model, od którego tak naprawdę się wszystko zaczęło – Citroen GS farancuskiej firmy Minialux – w kolekcji nr 5 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

 i nr 6 – Volokswagen 1200 Salon firmy Corgi (kupiony również w 1984r na perskim jarmarku)

3 myśli w temacie “47. Jak to się wszystko zaczęło

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s